Dlaczego piszę?

Jutro w tygodniku DoRzeczy ukaże się pierwszy felieton z cyklu Rybim okiem, pt. “Dlaczego piszę”. Poniżej fragment:

Przeciętni zjadacze chleba z mrożonego ciasta, biernie uczestniczący w codziennych medialnych igrzyskach, wpatrzeni wieczorami w wielocalowy prostokąt, koniecznie większy niż ma sąsiad,  epatowani płytkimi faktami z życia jeszcze płytszych celebrytów znanych z tego że są znani, jakże rzadko zadają sobie pytanie „dlaczego”? Pytanie „dlaczego” jest bardzo ważne w ekonomii. Żeby zrozumieć świat, i globalny i ten mały, który nas otacza na co dzień, musimy umieć odpowiedzieć sobie na pytanie dlaczego ludzie robią to co robią …

Related posts


Uśmiech wart miliony

Dzisiaj w Rzeczpospolitej ukazał się mój tekst pt. Uśmiech wart miliony.

Today in Poland Rzeczpospolita daily you can find my text “Smile worth milions” (in Polish).

Related posts


Świat coraz bardziej ujemny

Dzisiaj ukazał się mój felieton w Rzeczpospolitej p.t. Świat coraz bardziej ujemny. Na potwierdzenie tego tytułu dzisiaj GUS podał dane o rekordowej deflacji 1,6 procent. Przypomnę, że przewiduję na 2015 rok silną deflację, poważne osłabienie złotego, słaby wzrost gospodarczy, obniżki stóp procentowych i dolara wartego więcej niż 1 euro.

Today Rzeczpospolita published my article Even more negative world. As a confirmation, on the same day StatOffice published data showing deepest deflation in Poland’s history. My forecast, usually made in December, calls this year for solid deflation, zloty depreciation, eurodollar below pority, weak economic growth and lowering of NBP interest rates.

 

Related posts


Central bank of Sweden reduces interest rate to below zero, what are the consequences

Unthinkable became reality. Swedish central bank (Riksbank) has decided to lower its repo rate, at which they conduct money market operations to negative 0.1. It means that banks can borrow money from the central bank at zero, or even at negative interest rate. Decision was taken despite the fact that Riksbank forecast calls for higher economic growth and lower unemployment in 2015 and beyond. Additionally Riksbank embarked on quantitative easing (buying government bonds), which by now has become a standard monetary policy in many developed countries. So far only ECB and central bank of Denmark lowered deposit rates to negative, which means that commercial banks are punished when they deposit excess cash at the central bank. Riksbank did more, banks in Sweden can now borrow from the central bank at negative rate.

Those who are trained economists do remember that we used to teach students about lower bound and that interest rates cannot go below zero. Now they do. The goal of Riksbank is to accelerate the process of return of inflation to the central bank target of 2 percent.

Imagine that this process does not stop here, that inflation for many reasons remains in negative territory and that central banks reduce interest rates even further, to, say, negative 5 percent. In such circumstances banks will be able to borrow from the central bank at negative 5 percent, do nothing, and get 5 percent profit. Creditor will be able to borrow from the commercial bank at negative 3 percent, and if they borrow 100 mln, they will return a year later only 97 mln (5 percent minus bank margin). Those that save money will be punished, as deposit rate will also become deeply negative. If you save 100 mln, year later you will have, say, only 94 mln (five percent plus bank margin).

What are the consequences. In the finance course students learn about IRR (internal rate of return of a given project). Projects get funded only if IRR is above the cost of credit. But in this hypothetical case banks will fund projects that have negative IRR, say equal to negative 2 percent. Interesting, indeed, loss making projects, that take away value from the society, will be funded.

Such policy also means that savings are being confiscated. Those who worked hard in the past and made some money, those who save for retirement, will be punished. Such policy discourages hard work and saving and promotes reckless behavior.

I understand what is the central bank goal, to force inflation to return the central bank goal of 2 percent. But I do hope that the central bank is aware about the consequences and about pathological incentives created by such policy.

Related posts


Back to English

I started this blog in September 2006. At that time I had the position of the National Bank of Poland deputy governor, supervising foreign exchange reserves, payment systems and cash circulation, I was also a non-voting member of the MPC council. It started in English, and the first posts were on inflation, China, US real estate developments and IMF global outlook.

After few years I switched to Polish, but I decided recently that it is high time to go back to roots and from now on the blog will be again in English.

Let me restate some recent key messages that I presented on this blog:

  • central banks activity in the last few years is hurting the world economy, it is simply buying time and delaying the necessary adjustment. The pathological outcomes of such policy are: massive asset price inflation, rising inequality, rising influence of Western banksters on global governance, rising public debt, rising role of the state, rising probability of Lehman-style crises in the coming years, rising popularity of populist parties that may lead to collapse of European values;
  • education system in USA and Europe (with some notable exceptions) is creating unemployment among youth. Massive reform is needed to put young generation needs at the center of K-12 and higher education. The biggest failure of the education system is that is focuses on filling young person brain with knowledge that is freely accessible on Internet, while it should focus on finding talent and create entrepreneurial attitudes among young people;
  • state is too big, it replaces that market place, reduces animal spirits and slows the human progress. We need less state, more market and more competition.
  • demography is a very powerful force, it works slowly, but surely. Poland’s demography will deliver a lethal blow to the Polish public finance and economy around 2020 (it applies to many other economies as well). The only way to stand against this demographic tsunami is to improve innovativeness of the economy, in such a way that local firms expand successfully to foreign markets.
  • legislation is created by powerful lobbies that seek rents at the expense of the citizen. Very little is done to combat this trend (as shown by banksters influence on post-Lehman legislation), powerful lobbyists control legislation process. There was special report on this issue in Poland prepared by my research team (in Polish).

More posts are coming, on various topics, Stay tuned!

 

Related posts


Analiza sytuacji zadłużonych młodych ludzi – wywiad dla radia Rodzina

Zapraszam do wysłuchania mojego wywiadu dla wrocławskiego radia Rodzina, w którym przedstawiam analizę sytaucji młodych ludzi, zadłuzonych na kupno mieszkania. Pokazuję jakie moją opcje działania. Więcej na ten temat w mojej najnowszej książce – Ekonomia w matriksie.

Related posts


Artykuł w DoRzeczy na temat kredytów we frankach

Dzisiaj w tygodniku DoRzeczy ukazał się mój artykuł na temat kredytów we frankach z radami jak sobie poradzić w tej sytuacji.

Related posts


Dlaczego młody człowiek nie powinien kupować mieszkania na kredyt?

Od kilku lat ostrzegam młodych ludzi, że jednym z największych błędów życiowych jest kupno mieszkania na kredyt we franku. Byłem z wykładami na ten temat w kilku miastach, napisałem wiele artykułów do gazet, miałem wiele wypowiedzi w telewizji. A nawet napisałem na ten temat książkę, Ekonomia w matriksie.

Tutaj jest link do mojego półtoragodzinnego wykładu dla młodych ludzi w cyklu Otwórzmy Oczy, ze stycznia 2014 roku. O kredytach mieszkaniowych we franku od 40 minuty i 40 sekundy. Wykład przedstawia wiele zagadnień, kluczowych dla młodych ludzi, które będą znacząco wpływać na ich przyszłość. Warto o tym wiedzieć, bo media głównego nurtu o tym nie mówią.

Related posts


Frankowcy – niewolnicy finansowi XXI wieku

Do wielu lat przestrzegam, żeby nie kupować mieszkania na kredyt, tylko wynająć małe i akumulować oszczędności, które można inwestować w siebie (rodzinę, dzieci) lub w swoją firmę. Jest temu poświęcony cały obszerny rozdział w mojej nowej książce Ekonomia w matriksie (rozdział 18 – Czy warto wziąć kredyt na kupno mieszkania). Pokazuję w nim dlaczego ludzie podejmują złe, często katastrofalne w skutkach decyzje o wzięciu kredytu na mieszkanie i jak uniknąć tych błędów.

Gwałtowna deprecjacja złotego do franka pokazała, jakie ryzyko ponoszą ci, którzy kupili mieszkanie lub dom na kredyt w tej walucie. Osoby które mają takie kredyty stały się niewolnikami finansowymi XXI wieku. Pokażmy na przykładzie, w którym przyjmiemy uproszczone założenia:

  • rodzina ma miesięczny dochód netto (po opłaceniu podatków) w wysokości 5000 złotych i niskie koszty stałe (bez dzieci, bez wysokich stałych opłat)
  • rodzina bierze 30-letni kredyt we frankach w równowartości 700,000 złotych na kupno 80-metrowego mieszkania w atrakcyjnej lokalizacji

Rodzina, która wzięła taki kredyt tydzień temu, była zadłużona wobec banku na 200 tysięcy franków (700,000 podzielić na 3,50), ale dzisiaj zadłużenie wynosi 860,000 tysięcy złotych (200,000 razy 4,30). To oznacza, że w ciągu kilku dni zadłużenie wzrosło o 160 tysięcy złotych. Jeżeli podzielimy to przez 5,000 złotych (miesięczny dochód rodziny) to oznacza, że rodzina musi przeznaczyć 32 miesięczne zarobki w całości na spłatę przyrostu wartości kredytu w wyniku wzrostu wartości franka. To się niczym nie różni od sytuacji niewolnika, rodzina musi pracować prawie trzy lata żeby spłacić nowe długi. Właśnie dostali trzyletni wyrok!

Ale to jest łagodny przykład. Spójrzmy na sytuacje podobnej rodziny, która wzięła kredyt w latach  prawdziwego boomu na te kredytu, czyli w 2006-2007. Wtedy frank był po dwa złote. Kredyt w wysokości 700,000 złotych oznaczał zadłużenie w wysokości 350 tysięcy franków. Upraszczając, jeżeli kredyt był na 30 lat, a upłynęło 7, to do spłaty pozostało (23/30*350,000=) 268,000 tysięcy franków, a przeliczając po kursie 4,30 jest to kwota prawie 1,200,000 złotych. Po 7 latach spłacania kredytu, kwota do spłaty wzrosła 0 pół miliona. W tym czasie wartość mieszkania spadła o 20 procent i jest warte 560 tysięcy złotych. Wiec jeżeli rodzina przestanie spłacać kredyt mieszkaniowy, bank przejmie mieszkanie i je sprzeda za pół miliona, to do spłaty pozostanie 700 tysięcy złotych. Czyli tyle co na początku, ale rodzina będzie z niczym.

Na tym polega nowoczesne niewolnictwo finansowe, że człowiek zostaje namówiony na wzięcie wielkiego kredytu, a potem przez całe życie pracuje na jego spłatę, nie mając szans na lepsze życie. A teraz porównajmy z tym sytuację rodziny, która wynajmuje mieszkanie, mniejsze i tańsze. Jak ceny mieszkań spadają (a w ciągu kolejnych 30 lat będą spadać prawie wszędzie, w niektórych lokalizacjach o 50 procent z powodów demograficznych) to jest to problem właściciela, osobę wynajmującą to nie obchodzi. Wynajmujący mieszkanie nie interesuje się kursem franka, to nie jego problem. Albo wręcz przeciwnie, ponieważ wynajmuje małe mieszkanie, ma oszczędności, część z nich trzyma w walucie i teraz cieszy się, że zarobił na osłabieniu złotego.

A tym wszystkim, którzy osiągnęli stan umysłu – kupię mieszkanie na kredyt, będę na swoim -  którym rodzice wychowani na komunistycznych książeczkach mieszkaniowych ciosają kołki na głowie – weź kredyt, kup mieszkanie, pomożemy w spłatach – polecam lekturę mojej książki Ekonomia w matriksie. Ta lektura wyleczy Was w tych chorych mrzonek i pozwoli uniknąć poważnych życiowych błędów.

Related posts


Ostrzegałem wielokrotnie, ale nikt nie słuchał

W świetle wczorajszych wydarzeń na rynku walutowym, czyli gwałtownego umocnienia franka do wszystkich walut, przypominam, że jako wiceprezes NBP w latach 2006-2008 wielokrotnie ostrzegałem przez ryzykiem silnego boomu kredytowego. Tutaj i tutaj są moje wystąpienia na międzynarodowych konferencjach, ale miałem też wiele innych wystąpień, podczas których przestrzegałem przed braniem kredytu we frankach na kupno mieszkania lub domu i rekomendowałem, żeby zaprzestać takiej praktyki.

Od wielu lat postuluję,  że finansowanie zakupu nieruchomości kredytem w walucie obcej powinno zabronione, lub obłożone bardzo silnymi restrykcjami, czyli LTV takiego kredytu powinno być niskie, a ocena wiarygodności kredytowej takiej osoby robiona z potężnym zapasem na potencjalną dewaluację złotego do walut obcych

Related posts