List ministra finansów do przyjaciół ekonomistów i moja odpowiedź
Dzisiaj ukazał się list ministra Jacka Rostowskiego do przyjaciół ekonomistów, a wkrótce potem moja odpowiedź, napisana na zaproszenie redakcji Rzeczpospolitej.
Dzisiaj ukazał się list ministra Jacka Rostowskiego do przyjaciół ekonomistów, a wkrótce potem moja odpowiedź, napisana na zaproszenie redakcji Rzeczpospolitej.
Any views presented in my blog are my own, and they do not represent an official position of institutions I was or I am affiliated with.
© Copyright Krzysztof Rybiński. CC Licence for text content. Powered by Wordpress. Site by CrystalPoint.
62 responses to "List ministra finansów do przyjaciół ekonomistów i moja odpowiedź"
hmm kulturalna riposta, rozumiem że nie wypadało inaczej?
Lekko napisane i z polotem, dobrze się czyta, ale troche za mało konkretów (chyba, że RP dała mocno ograniczoną ilośc znaków),
Pozdrawiam,
Widzę, że Pan Profesor Rybiński przejrzał na oczy i koniec końców poparł nasze oczko w głowie; naszego ukochanego ministra finansów.
Od siebie chciałem dodać, że nasz minister przez niektórych złośliwie nazywany – “prawie najlepszym ministrem finansów w Europie” jest nie tylko najlepszym ministrem w Europie a może i na świecie.
Wielu niewdzięcznych i zawistnych ludzi nie docenia jego poświęcenia dla narodu polskiego.
Żywię nieskromną i nieskrywaną nadzieję, że wkrótce jak Pan sam wspomniał nasz ukochany minister, wraz ze swoimi nieprzeciętnymi umiejętnościami stanie na czele Troiki i będzie mógł uratować: Grecję, Portugalię, Hiszpanię, Włochy, Irlandię. Jeżeli po takim sukcesie Amerykanie nie przejrzą na oczy i nie powołają Go na stanowisko Szefa Wszystkich Szefów Rezerwy Federalnej; to ja zapowiadam wszem i wobec, że wtedy nigdy już nie kupię żadnego produktu z Ameryki.
Poza tym uważam za skandal, że nasz minister został tak źle i niewdzięcznie potraktowany i nie będą Go zapraszać do stołu obrad ministrów finansów krajów EU pierwszej prędkości.
Uważam przez to, że niepotrzebnie zwlekamy z zakupem prawie najszybszych w Europie samolotów dla naszego ministra; mógłby On wtedy z pełną prędkością trafić na posiedzenia ministrów finansów pierwszej prędkości; i to bardzo prędko.
Kłaniam się nisko i życzę wielu sukcesów w pracy w ministerstwie fin.
FINE
Przeczytałem całość – list i odpowiedz
i
zmarnowaliście Panowie Wasz, jak i mój cenny czas!
To, że pisze się głupoty, a ze zlepek chaotycznych działań na potrzebę listu robi się pseudo plan długofalowy jest poniekąd zrozumiałe – efekt wybielenia. Natomiast groteski wybitnego ekonomisty nie pojmuję. Nie czas na żarty! Zwłaszcza, iż autor listu pisał całkiem serio.
Szacunek za wiedzę, aczkolwiek od dłuższego czasu widać tutaj klaunowanie
Troche malo konkretow.
Przeczytalem oba listy i pozwole sobie skomentowac ten min. Rostowskiego.
Pomijajac to, ze rzad nie ma jakiejs spojnej wizji Polski w przyszlosci, to plan na najblizsze kilka lat bierze pod uwage same optymistyczne zalozenia – a to ze wzrost bedzie 4% a ze inflacja bedzie 2%, a ze to strefa euro sie nie rozpadnie, pewnie tez jakis tam kurs pln wobec usd i euro. Wystarczy, ze jedna z tych rzeczy sie sypnie i caly plan lezy. Ciekaw jestem co wtedy.
idę o gruby zakład, że jvr kompletnie nie złapał o czym jest odpowiedź na jego list – ja również dołączam się do hołdu złożonego Wielkiemu Ekonomiście, Klasykowi Gatunku, Drogowskazowi, który sam nie podąża drogą którą wskazuje, Człowiekowi Instytucji, Żywej Legendzie, Jednookiemu Który Jest Królem Wśród Ślepców })
Panie Profesorze, z Pana odpowiedzi aż bucha wymuszona grzecznośc. Może to u mniej wyrobionego czytelnika wzbudzić wrażenie, że Pan najzwyczajniej w świecie, niemalże punkt po punkcie, zakpił i ośmieszył laureata wielu konkursów i kawalera nagród – ministra w randze zdaje się vice-premiera Rządu RP!
Szkoda, że tak mało konstruktywnej krytyki Pan zamieścił i prawie żadnego suflowania idei nie było.
Cóż zapewne kurtuazja pomiędzy profesorami tego wymagała.
Pozdrawiam,
njusacz
Czytam Pana Profesora tekst w Rzepie i siłą rzeczy wzrok co chwila mi “znosi” w lewy górny róg na “the” zdjęcie.
Ale to będzie wkurzać “czytającego”.
Oj będzie.
@njusacz
@irskandprofit.blogspot.com
A co ja tu widzem, zaraz chwileczkiem, Wy Panowie jesteście politycznie nieodpowiedzialni; dokonał się pozytywny zwrot ideowy wielu znamienitych ekonomistów; wśród Nich Autora bloga, a Wy śmiecie rzucać perły między wiersze.
Komitet centralny Rusztowania Obywatelskiego może karnie usunąć Was z szeregów partyjnych, za podmarsjanie i podburzanie oraz krytykę linii Partii.
Pamiętajcie z raz obranej ścieżki postępu zejść już nie możemy, dlatego nawołuję Was; Zmieńcie swoje negatywne nastawienie gdyż:
A) Czuję od Was negatywne fluidy, które zostały zasiane jako ziarno niezgody wrogich sił czyhających na nasze potknięcia,
B) Nawołuję Abyście złożyli samokrytykę obywatelską albo krytykę samoobywatelską – wybór jest Wasz
C) Jeżeli jeszcze nie rozumiecie, że Partia jest Zachodnią Siłą Narodu to znaczy, że już w Rusztowaniu Obywatelskim nie jesteście
A ponadto przeproście kolektyw Partyjny, który musi się za Was tłumaczyć w terenie.
Do Prof. Rybińskiego:
Cieszymy się, że stanął Pan po właściwej stronie naszej jedynie słusznej sprawy. Mamy nadzieję, że teksty tych dwóch powyżej wymienionych Byłych już członków naszej Partii nie wbiją klina pod jakże możliwą i wielce prawdopodobną przyszłą i wielce obiecującą współpracę, która w niedługiej perspektywie zaowocuję wieloma korzyściami dla Was i dla Partii.
Nikt nie będzie wbijał klina między Partię i Autora Bloga.
na końcu tekstu powinien być taki znak “:-)” bo jeszcze prawie najlepszy minister nic nie zrozumie…..jeszcze do sukcesów można dodać wzrost składki rentowej “po stronie” pracodawcy o 2% bo trzymanie pieniędzy przez firmy na lokatach to strata !!!! normalnie monty python
odpowiedź/kpina w wykonaniu Autora bloga jak najbardziej trafiona, na fikcję rzeczywistych działań i tuszowanie przypadkowości pomieszanej ze zbiegiem okoliczności rzeczowe argumenty nie mają sensu, uśmiech jest bardziej adekwatny…
jednak niepokoi milczenie Profesora odnośnie trwającego wciąż optymizmu na rynkach, czy czytelnicy bloga nie będą mieli już okazji wysłuchać opinii o aktualnych czynnikach kształtujących nastroje? czy efekt LTRO/EBC nie zaskakuje przypadkiem samego Autora bloga, który zwykle czeka na dalszy rozwój sytuacji? efekt tego czynnika może spowodować przesunięcie kolejnej fali kryzysu o dobre kilka miesięcy, zaś kłopoty Grecji i Portugali uda się być może skutecznie “zamieść pod dywan”, o czym Pan Profesor będzie pisać w tzw. “międzyczasie”?
A czy miał Pan coś wspólnego z “listem 10 ekonomistów ” o którym pisze Ryszard Petru?
http://www.ekonomia24.pl/artykul/705506,805786-Ministrowi-finansow-odpowiada-Ryszard-Petru.html
dalej R.Petru pisze “Nigdy nie postulowałem terapii szokowej.”.. zawsze fajnie sie słucha p.Rysia ,bo raczej mądrze się wypowiada.
A jakie ma Pan zdanie na temat przeprowadzenia drastycznych reform za jednym razem (w aspekcie czysto ekonomicznym nie politycznym) czy może lepiej “obcinać kotu ogonek po kawałku” i przyzwyczajać gospodarke do reform?
pozdrawiam
Panie Profesorze,
Jestem rozczarowany i zasmucony Pana odpowiedzią. Nie podjął Pan merytorycznej polemiki z wypowiedzią Pana Ministra, nie podał Pan żadnych konkretów, nie przedstawił Pan danych podważających wartości wskaźników podanych przez Pan Rostowskiego (a raczej ich rozkładu na czynniki pierwsze, który wykazałby że wielkości podawane przez Pana Ministra to właściwie statystyczne sztuczki). Można np. łatwo wykazać, że nie tyle Polska dogania Europę (chodź trochę jednak tak) ale Europa zawróciła.
Zamiast tego pojechał Pan ironią, sarkazmem osobistymi złośliwościami (ta dot. wyboru do sejmu jest szczególnie uszczypliwa). Po Pana liście Panu Rostowskiemu pewnie jest po prostu przykro!
Oczywiście propagandowy styl wypowiedzi Pana Ministra oraz zawarte w niej ukłony wobec Partii i jej Wodza mogą irytować. Gdyby w Pana stylu napisał, któryś z polityków opozycji (wiem, że nie potrafią) to ja bym się nie czepiał. Od Pana jednak oczekujemy wypowiedzi merytorycznych i konstruktywnych bo tylko takie mogą w pozytywny sposób wpłynąć na jakość decyzji podejmowanych przez rządzących Polską.
P.S.
Sądząc po niektórych wpisach na Pana blogu, wielu czytelników niezrozumiało Pana tekstu.
Bardzo dobra odpowiedź. Cynizm aż kipi. Wolę zdecydowanie taką zwartą cyniczną opinię, niż długie elaboraty ala Kucharz. Niedługo lemingi poczują na własnej skórze głupotę z wyborów…
Głowa boli od czytania Rostowskiego …
Mam takie same zastrzezenia do tego listu za duzo ironii za malo konkretow fatalnych posuniec tego rzadu
ale to chyba cecha typowa dla ekonomistow 
Kilka ładnych lat temu słyszałem taka opowieść kogoś kto zajmował się szkoleniami. Mianowicie firma szkoleniowa została poproszona przez upadający zakład pełny związków zawodowych aby przemówiła do rozsądku związkowcom: .. [oczywiście był to juz któryś z kolei zarząd - bo wcześniejsze odpadały z gry gdy tylko chciały jakieś refomy zrobić - sami wiecie - związkowcy tylko podwyżek i utrzymania załogi chcą
] otóż ci związkowcy zostali zabrani do zew. ośrodka i czekali na rozpoczęcie w dużej sali – mało światła ciasno etc.. następnie otworzyły sie drzwi do drugiej pięknej, oświetlonej sali i wszyscy zostali tam zaproszeni – a tam stoly jak u króla (porcelana najlepszej jakości, pozłacane sztućce, obrusy a do jedzenia: świniaki, owoce morza – słowem MEGA wypas. no i wychodzi na mównicę prezes i tako rzecze do gawiedzi: jako że nasza firma upada i niewiele już zostało pieniędzy (..) to z tej resztki co to jeszcze jest, tuż przed tym jak ogłosimy upadłość i zwolnimy wszystkich i zamkniemy zakład, to jeszcze ZABAWMY SIĘ! jedzcie i pijcie etc! dopiero to podziałało – ten efekt zew. miejsca, kontrastu itd.
Podsumowując: genialna odpowiedź. bardzo dziękuję, ale lud głupi i nie rozumi (e). a im bardziej zimno tym więcej lodu (ludu)
pozdrawiam Wszystkich!
Świetna odpowiedź
Cyrk, przedstawienie, teatr który nam serwuje człowiek na stanowisku ministra nie powinien podlegać żadnej merytorycznej krytyce. Gdyż jako taka nobilitowałby tę grę i mogłaby stworzyć wrażenie, iż rzeczywiście istnieje coś takiego jak plan rządowy, nie do końca zrozumiały przez niechętnych ekonomistów.
Subtelny cynizm jest najwłaściwszą formą odpowiedzi.
Klika artykułów wcześniej pisał Pan o [historycznie] Nowej Marchii.
Co do historii, nie jest Pan orłem.
Ale jak chodzi o cięte i TRAFNE riposty ekonomiczne – to nie wiem, czy ma Pan w Polsce jakąś konkurencję.
I za to Pana lubię.
Odpowiedź pana profesora oczywiście jest szorstką kpiną, ale powiedzmy sobie – to Rostowski zaczął
Za dużo ironii Panie Profesorze.. Za dużo
Nie wiedziałem, że z Pana Profesora, taka strasznie złośliwa bestia. Wolę zatem nie narażać się Panu Profesorowi. Co do Roztowskiego, odkąd Naród pokochał masochizm, to każdy sadysta nada się na ministra finansów. Takie sado-macho zapewni naszemu wodzowi, nawet III kadencją. Bo tutaj nie ROZUMEM, ale sercem należy ogarniać naszą ekonomię.
Świetna odpowiedź. Przecież nie można odpowiadać serio na takie głupoty. Gdyby jeszcze min. Rostowski nie wiedział, co mówi, to można by go trochę doedukować, odpowiadając z całą powagą. Myślę, ze każdy jako tako wykształcony ekonomista zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji, także i min.Rostowski. Na PR w wykonaniu min.Rostowskiego tak własnie należy odpowiadać, merytoryczna dyskusja nie miałaby sensu, no, bo o czym tu dyskutować?
O jakich reformach mówimy? Przecież nie ma żadnych reform. Są tylko podwyżki cen wszystkiego, i będzie tak dalej. Powinno się reformować administrację, czyli pracowników którzy nie wytwarzają żadnych towarów i żyją kosztem innych. Tak się składa że burżuazji w Polsce nie brakuje i zarabia ona coraz więcej. Tymczasem Donald reformuje rolników którzy zajmują się wytwarzaniem dóbr realnych (zboże, mięso, warzywa i owoce). Będzie tak jak w dawnych czasach, wszyscy jechali kosztem chłopów i ich wyzyskiwali. Nie zdziwiłbym się gdyby wprowadzono jeszcze pańszczyznę (chłopi pracujący w gospodarstwach ważnych urzędników państwowych, np.PSL). Plotki mówią że takie sytuacje istnieją obecnie.
Panie Profesorze!
Pana odpowiedź jest zupełnie nie na miejscu. Niezorientowani pewnie pomyślą, że pan przyklasnął ministrowi. Trzeba było zmiażdżyć Rostowskiego serią kontrargumentów i punktując jak bokser te bzdury, żeby na koniec posłać delikwenta na deski, żeby nikt nie miał wątpliwości.
Regards
Uprzejmy Komentator
@Kepler-22B
Zdaje mi się, że rolnicy nie są obecnie najjbardziej uciemiężoną grupą w Polsce.
Polityka Shonguano Ministra R.
Pojęcie “shonguano” narodziło się w bystrym umyśle naszego Ministra w Listopadzie 2007 roku dzięki Ryżawemu – przywódcy Nowej Bananowej Ludowo-Demokratycznej Republice P…kiej, niewielkiego kraju na rubieżach Europy.
Obecnie słowo to, jako równoważnik prawości i prawdy, a także słowo-symbol zwycięstwa i chwały, szybko rozprzestrzenia się w świecie ciesząc się uznaniem wszystkim ludzi.
Prezydenci Republiki Ugandy i Ludowej Republiki Kongo oceniając wysoko politykę shonguano i wyrażając swoje poparcie dla niej; podkreślili, że wszystkie kraje będą musiały zgłębić siłę tej polityki.
W wielu krajach, m.in. na Ukrainie, w Anglii, Peru działają centra naukowo-badawcze, których nazwy zawierają słowo “shonguano”.
Słowo “shonguano” dumnie brzmi na seminariach, kursach, wykładach we wszystkich zakątkach pięciu kontynentów.
Te fakty wskazują na szybkie tempo rozpowszechniania się idei shonguano; w ponad 100 krajach świata, a z biegiem czasu ich liczba będzie rosnąć. W drukowanych tekstach słowo shonguano lub nowe związki frazeologiczne bazujące na tym słowie ( jak np. Kreatywna Księgowość). Do tego w wielu krajach pisarze i artyści stworzyli wiele utworów – wierszy, piosenek, opisali wspomnienia, wrażenia i inne aby sławić politykę shonguano.
Prosimy uprzejmie nie mylić słowa shonguano ze słowem guano; gdyż wypaczałoby to cały misterny nasz plan PR-owski. A na ośmiesznie siebie samych nie możemy sobie pozwolić.
Celowo pomijam sedno polityki shonguano; gdyż jest ona objęta prawem patentowym. Zresztą i tak byście nas skrytykowali, a tak to nie wiecie za co.
Jakakolwiek krytyka będzie niemerytoryczna, gdyż nie znacie sensu i sedna polityki shonguano.
BDI 651 wow !!! Co się dzieje ??? http://www.bloomberg.com/apps/quote?ticker=BDIY:IND
Nowy WordPress płynniej chodzi, szybszy jest od starszej wersji.
Odważne decyzje zawsze procentują.
A wracając do tematu:
BALTIC DRY INDEX (BDIY:IND)
- 1.662%
VALUE: 651.000 USD
Nowy rekord DNA (nie mylić z dna).
Pozdrawiam wszystkich blogowiczów.
@ rybinski,
odpowiedz celna choc nazbyt zarozumiala i ironiczna.
W mysl zasady ‘mieczem wojujesz od miecza zginiesz’ nie wiesz jak zostana potraktowane twoje wypowiedzi jak do konca roku WIG20 nie zblizy sie nawet do zapowiadanych 1000pkt, dolar nie zrowna sie z euro i nie osiagnie 5zl.
Co innego pewnosc siebie a co innego zarozumialstwo.
Panie profesorze, zgadzam się z komentarzami powyżej. Było za dużo cynizmu i ironii. Potrafi Pan świetnie tłumaczyć wszystko w przejrzysty sposób, tego tu trochę zabrakło. Dla czytelników tego bloga może wszystko było zrozumiałe, ale obawiam się, że nie dla reszty społeczeństwa, która jest ogłupiana codziennie przez media.
Do Przemofree
Oczywiście masz trochę racji. Pomijam bardzo bogatych rolników, bo takich też nie brakuje.
PIĘKNE!
Fragment o rezerwie demograficznej można było upiększyć wisienką w postaci wyczyszczenia środków Funduszu Pracy – no ale rozumiem, że Rostowski nie byłby w stanie przyjąć na raz tyle komplementów
Panie Rybiński. Pana sprzeciw wobec ACTA odniósł marny skutek. Nawet detektyw Rutkowski może swobodnie dysponować IP i danymi osobowymi internautów. Sam się do tego przyznał na konferencji prasowej mówiąc o tzw. wariografie.(kto wchodził na stronę “jak oszukać wariograf” i skąd). Jeżeli ktoś z cywila przekazał mu tę informację to jest źle, a jak ktoś z policji to jeszcze gorzej. Co Pan o tym sądzi.
Bravo! Bravissimo!
Ale, oprócz kąśliwej riposty na szczwany tekst super-min-fina, brakło dosłownie kilku zdań, które wyjaśniłby nie obeznanemu z finansami czytelnikowi, gdzie i dlaczego pojawi się problem w przyszłości .
Co prawda, papierową wersję rzepy czyta bardziej świadomy czytelnik, ale tutaj mamy wersję sieciową, która trafia do różnych odbiorców i dlatego można lub trzeba podawać silne, rzeczowe kontrargumenty.
Na przykład, zbliżającą się katastrofę demograficzną popartą tym, że rząd będzie musiał podnieść podatki, wprowadzić kataster, wydłużyć wiek emerytalny do 80 lat albo… zlikwidować ZUS itp.
Trzeba Polakom mówić, że bieżąca polityka rządu podnoszenia podatków i jednoczesnego rozpasania urzędniczego nie prowadzi do niczego więcej jak do katastrofy, za którą zapłacą podatnicy.
—
A nowy WordPress? Brakuje mi wytłuszczonych nazw prostujących, czasu postowania z prawej, możliwości podglądu tekstu przed wysłaniem i masy, masy innych przydatnych bajerów, które są dostępne za darmo w postaci wtyczek.
ps, sry: nie “prostujących” ale “postujących”
Ciekaw jestem co nowy WordPress potrafi, oraz czy mi wyjdzie?
.warning {
border: 5px solid #fc0;
padding: 8px 10px;
font-size: 120%;
color: #d58616;
font-weight: bold;
background-color: #f1e36b;
-moz-border-radius-topleft: 10px;
-webkit-border-top-left-radius: 10px;
-moz-border-radius-bottomright: 10px;
-webkit-border-bottom-right-radius: 10px;
}
Nie wyszło
Muszę się poduczyć, co mi przyszło na stare lata
@podatnik: ad BDI. Jak cokolwiek importować skoro USD ma bardzo zaawansowane ADHD? Pracownikom trzeba zapłacić w każdym miesiącu a nie raz więcej a raz mniej. A z opcjami jak było każdy wie.
Takie czasy.
Padłem na ziemię ze śmiechu
DDD
zgodnie z moim oczekiwaniem jest hossa 2012, uwaga dolar idzie teraz na 2.7 zl a WIG20 na 3000! ciekawe jak sie czuja ci ktorzy za rada prof kupowali po 3.5…
do gf
I pewnie wlasnie na tą “hosse” BDI spada…
BDI czesto wyprzedza gieldy o kilka tyg/m-cy, wiec zapowiada się “piekna hossa” na wiosne…
mały offtop
Czy przypadkiem prorok Jackowski prorokował o ciepłej ,tegorocznej zimie?Tak się niektórzy tu zachwycali tym jegomościem….
btw mam taką uwagę do gospodarza, że czytanie forum stało mnie przejrzyste.. nie widać np jak ktoś linki wrzuca jak było to wczesniej
wyobraź sobie, że czuję się średnio bo mam 25000 zł w plecy ( -7%),
i nie zapowiada się ciekawie.
Szkoda, że Pan dr Rybiński od kilku tygodni pisze o wszystkim tylko nie o bieżącej sytuacji i perspektywach.
Nie wracam na blog Wielkiego Profesora. Zostałem z niego, by użyć słownictwa Pana Profesora, niedawno “wypieprzony”.
Wracam na moment do Ciebie, czcigodny @rebe (przepraszam za “ty”kanie, ale to tylko ten raz), który błąkasz się teraz po podwórcu tego Super Bloga. Zimno i straszno tu – takim jak Ty. Do środka myślowej rezydencji Pana Profesora nie zostaniesz wpuszczony. Przeciwnie. Musisz się kryć za jakimś zmarzłym kamieniem, by Cię Pan Profesor nie dostrzegł zbytnio. By i Ciebie także nie “wypieprzył”.
Nie znosi wokół siebie, jak określa takich jak Ty, nerwowych z ADHD. Poszedłeś, wymieniłeś pod koniec roku górę dolarów na podobnej górce, Twoja sprawa. Trzeba było nie czytać Super Bloga. A skoro czytałeś, to teraz masz za swoje. Zbyt poważnie potraktowałeś analizy Wielkiego Profesora, nie wiedząc, że służą one Jego Celowi, a nie Twojemu. Jaki to cel, nawet nie śmiem wyartykułować, choć pióro mnie do tego mocno zachęca.
Pozostaje faktem, że Pan Profesor pisze w licznej i znanej prasie, ale jest to prasa mocno zabarwiona politycznie, więc to, że ta prasa tak ochoczo korzysta z felietonów Pana Profesora czyni i z niego osobę polityczną. Do porad “nerwowym ADHD-owcom”, a po polsku i bez złośliwości mówiąc, osobom słabo zorientowanym w ekonomii i jej meandrach, drżącym o swoje pieniądze – potrzebny jest ktoś, kto patrzy trzeźwo ekonomicznie, życzliwie wobec wszystkich, czyli taki, który nie zażywa nalewek politycznych. Włącznie ze startem na senatora, co dla Pana Profesora skończyło się, jak się skończyło. Przegrał z lewicowcem, co jeszcze bardziej musiało z niego uczynić prawicowca.
Powtarzając, że nie wracam na Super Blog, a odzywam się na nim, bo, czcigodny @rebe, jednak, cierpisz z powodu póki co dużych strat po kupnie dolarów na górce. Gdybyś nie cierpiał, nie wracałbyś na to profesorskie klepisko. A nikt się już tu Tobą nie przejmuje. Część blogowiczów, bo jest świeża, i nie wie, o co chodzi. A część dlatego, że klakieruje Wielkiemu Profesorowi, co widać na każdym kroku.
A klakieruje ani chybi, bo gdyby nie to, część ta nie potępiałaby w czambuł tego, co napisałem przed około tygodniem. A pisałem jasno i otwarcie: nie atakuję Wielkiego Profesora za to, że jego opinie okazały się nietrafione na obecny czas. Atakuję zachowanie, które polega na chowaniu głowy w piasek, gdy trend, choćby chwilowo, odwraca się od Wielkich profesorskich Myśli. Na zamilknięciu, zostawieniu owieczek na podwórcu na łaskę-niełaskę własnych, rozmierzwionych sytuacją myśli. Polega na obrażaniu dyskutantów, gdy śmieją krytykować Właściciela Bloga. Na uciekaniu się do niskiego lotu zawołań: “spieprzajcie na inne fora”, bo to “mój blog”. Krytykuję za to, że gdy ktoś, jak Ty, @rebe, ma kłopot po lekturze Super Bloga – bo ma – to się go nazywa “spekulantem giełdowym”, nerwowym ADHD itp.
A, Pan Profesorze, by zadać to kluczowe pytanie, nie jest “spekulantem giełdowym”, skoro wymienił Pan w połowie ubiegłego roku złote na dolary i teraz czeka, aż kryzys nabije Panu kieszeń, gdy złotówka runie na kolana wobec “zielonego”? Mogę chwalić Pana Profesora, że się do tego przyznał, ale krytyka innych profesorskich “cnót” mocno to chwalenie zgniata.
Istotnie. Gdy wszedłem tu po raz pierwszy, w połowie grudnia AD 2011, i przeczytałem ciepłą informację Pana Profesora, że był mądrzejszy, bo wymienił złote na dolary i czeka – pierwsza myśl, która mi przemknęła, była pytaniem: polski profesor ekonomii, polskiej uczelni, były wiceprezes NBP, jasno twierdzi, że do złotówki nie można mieć zaufania i należy uciekać w inną walutę? Wysoki oficer ekonomicznej polskiej armii nabywa mundur innej armii, by w niej dla niepoznaki chodzić i w ten sposób uniknąć zderzenia z trudną, krajową rzeczywistością?
Ale potem sugestywne uwagi Pana Profesora, popierane wykresami, analizami, porównaniami i Bóg wie czym jeszcze, odsunęły mnie od tamtej myśli. A trzeba było już wtedy “spieprzyć”.
Więc @rebe”, naprawdę “spieprzaj” stąd na inne fora, bo na tym forum może Cię jedynie napaść światła riposta Wielkiego Profesora i jego klakierów (przy czym podkreślam wyraźnie, nie wszyscy prócz mnie i @rebe” są tu klakierami. Ale kro jest, w miarę łatwo się zorientować).
Nie marznij więc @rebe na podwórcu Wielkiego Profesora, nie daj się oglądać i klakierom, bo wcale ich nie obchodzisz.
Staraj się wyczekać na jakiś kryzys, bo takie nam rzeczywiście grożą i gdy ryzyko na chwilę zmieni układ sił walutowych, ucieknij choć częściowo od dolara wrzucając odzyskane złotówki w coś innego (pytanie: w co, otwarte jak zawsze), albo choćby kup w solidnym biurze podróży wycieczkę dookoła świata (obecne -7% by Ci wystarczyło), pooddychaj świeżym powietrzem i zapomnij, że trafiło Ci się boleśnie otrzeć się o ten podwórzec. Bo czarnowidztwo jest dobre przed śmiercią. A ja życzę Ci długiej pomyślności.
Co do riposty Pana Profesora na tekst Pana Ministra uważam, że zamiast się bawić polskim słowem w meandrach dworskiej prześmiewki, bo to nie jego specjalność, Wielki Profesor właśnie teraz, skoro już – krótkim, jasnym wykładem powinien wyjaśnić, dlaczego uważa tekst ministra za niewłaściwy. Nie tylko Ty, @rebe, nie zasłużyłeś na poważne odniesienie się do sytuacji. Pan Minister także nie zasłużył. Dobra i taka równość.
Widzę, że ilość konkretów i jakość argumentów u Pana na tym samym poziomie co zawsze.deditc ATKINSON,
jakie szczęście, że jeszcze można przeczytać tego typu teksty
pozdrawiam Panie Profesorze!
minikorekta do mojego wpisu: w cytowanym z niego zdaniu zabrakło trzech wyrazów.
Zdanie powinno oczywiście brzmieć: “Poszedłeś, wymieniłeś pod koniec roku górę złotych na górę dolarów na podobnej górce, Twoja sprawa.”
Oczywiście z kontekstu wpisu widać, że nie chodziło o wymianę, a o kupno dolarów, ale poprawkę wprowadzam.
@Stachanowiec says:
February 3, 2012 at 03:23
utrzymujac sie w Pana humorystycznej konwencji – specjalnie dla Pana ten oto humor dnia
http://njusacz.blogspot.com/2012/02/ujawnijmy-po-co-kanclerz-merkel.html -
rybinski to polityk a nie ekonomista cwany gracz
pisalem ze 3,50 to gorka
ja tez spieprzam
do Myname:
Nie byłabym taka pewna co do pomyłki Jackowskiego. Powiedział, iż zima będzie “raczej ciepła”, ale powiedział też, że będzie zła – zła dla ludzi. Myślę iż śmierć wielu ludzi z powodu zamarznięcia można odczytać jako zło. Trafnie przewidział też dokładnie wiele szczegółów dot. głośnego ostatnio zaginięcia małej Magdy. No i wspomniał, iż styczeń będzie raczej spokojny na rynkach finansowych, za to w lutym ma dojść do finansowego trzęsienia ziemi. Jeśli uruchomione zostaną CDSy na Grecji, to ta prognoza ma szansę się spełnić. Sama jestem ciekawa bo raczej należę do niedowiarków – zobaczymy w marcu:)
A co powiecie na taką informację o BDI…
http://stojeipatrze.blogspot.com/search/label/bdi
Po części tłumaczyłoby to aktualny spadek wartości tego wskaźnika.
A tak troszeczkę off topic… szkoda że ten blog ostatnio zmienił się w blog o charakterze promującym (takie odnoszę niestety wrażenie) i tak niewiele w nim ostatnich informacji czysto ekonomicznych i gospodarczych:( Zgadzam się, że autor ma prawo pisać o czym chce, ale jego analizy ekonomiczne stanowiły olbrzymią wartość przyciągającą do bloga:(
Bardzo dokladnie sledzilem przewidywania p Roztowskiego przed oraz w fazie rozpoczecia kryzysu z 2008. Coz, nie bylo zadnej trafnej prognozy p Roztowskiego dlatego dalem mu ksywe clowna kadencji.
A teraz widac ze sobie jak zwykle jaja robi i uprawia MEGA demagogie. To docenili wyborcy tak ze ledwo zalapal sie na 2go kadencje. Trzeciej na pewno nie bedzie.
Tragiczna farsa bylo przekonywanie o kwitnacej ekonomii przed wyborami a po wyborach nagle zmiana o 180 stopini. etc. Mnostwo przykladow blazenady
Bardzo dobra szybka odpowiedz. Pewnie wiecej konkretow moglobyby po dluzszym pisaniu odpowiedzi.
@Ev z February 4, 2012 at 11:58
Koleżanko/Kolego, piszesz: “szkoda że ten blog ostatnio zmienił się w blog o charakterze promującym (takie odnoszę niestety wrażenie) i tak niewiele w nim ostatnich informacji czysto ekonomicznych i gospodarczych” jednocześnie linkujesz do wypowiedzi, która ma już rok żywota swego na karku!
Ponieważ wyraziłaś zapotrzebowanie na wpis, który poruszyć miałby Ciebie, nie mówiąc już o świecie, z posad to proszę:
http://njusacz.blogspot.com/2012/02/krwiobieg-gospodarki-aka-baltic-dry-20_04.html
a jeśli link za długi to proszę http://tnij.org/krwiobieggospodarki i zapraszam bo specjalnie na Ciebie liczę i nie mogę się już wręcz doczekać na ten intelektualny ferment w komentarzach.
a tak konstruktywniej to nie pytaj co Profesor albo komentatorzy mogą Ci zaoferować, a co Ty możesz wnieść dla rozwoju nas wszystkich.
njusacz – dziękuję za bardzo interesujący link. Jeśli mogę, polecam innym czytającym ten wątek, bo to naprawdę dobra analiza.
Co do mojego “rocznego” linka – owszem, artykuł ma może już swój wiek, ale umieściłam go w celu wymiany opinii, słusznie chyba wnioskując, iż statków zarówno nie buduje się, jak i nie eksploatuje w ciągu kilku miesięcy. A więc ich nadpodaż miałaby długofalowe skutki. Ale jeśli zwiększenie podaży transportowej jest tak niewielkie, jak sugerujesz w swojej analizie, to w żaden sposób nie usprawiedliwia dzisiejszego poziomu BDI. Może i racja z PMI.
Myślę, że najbliższe tygodnie pokażą czy Twoja koncepcja jest prawdziwa. A może po grudniowym zamieszaniu na rynkach finansowych, inwestorzy na razie obawiają się podejmować większe ryzyko, czekając na jakieś pozytywne rozwiązania z Grecji i innych państw Eurolandu..
Jak na razie, mam jakieś takie wrażenie – iż w grudniu, gdy media upodobały sobie słowo “kryzys” – sytuacja nie była aż tak tragiczna jak ją przedstawiano, natomiast obecnie, gdy często słychać (jeszcze nieśmiałe) przebłyski słów i synonimów słowa “hossa”, a jednocześnie wokół widzę coraz więcej redukcji etatów w dużych firmach, ograniczanie inwestycji, wzrastające ceny – sytuacja jest nieciekawa i coraz głębiej wciskana pod dywan.
@Ev February 5, 2012 at 12:13
Po pierwsze bardzo Ciebie przepraszam za eufemistycznie mówiąc moją konfliktogenną wypowiedź skierowana wczoraj w Twoim kierunku. Uzyskana odpowiedź, a przede wszystkim jej klasa po stronie formy sprawiły, że wstyd mi za mój “powrót na drzewo”.
Po drugie analiza krwiobiegu gospodarki będzie kontynuowana u mnie na blogu ponieważ na jej podstawie można pokosić się o prognozowanie przyszłości. Zapraszam na jej kolejne odsłony!
Po trzecie czasy faktycznie ciekawe bowiem z jednej strony mechanizmy, o których pisał Gospodarz zostały już puszczone w ruch i wynik ich działania może nie być przyjemny, a z drugiej najnowsze działania “bank-sterów” zaczynają powoli odnosić skutek taki, że miliardy zaparkowane w bezpiecznych przystaniach – bondów – zaczynają być może swój wielomiesięczny ruch ku bardziej zyskownym aktywom!
Na koniec chcę jeszcze odnieść się do Twego wcześniejszego wpisu. Masz bowiem trochę racji pisząc o potrzebie pewnej moderacji tutejszych wypowiedzi. Zauważyłem, że cześć osób pomyliła ekonomistę albo z wróżką albo z doradcą inwestycyjnym, a teraz rości sobie jakieś claims chociaż wyrażone tutaj opinie przez Profesora były free of charge i z perspektywą średnioterminową! Frustraci, spekulanci czy też jedno-sesyjni inwestorzy mają pretensje do makroekonomisty, że długookresowa analiza nie zaczęła się realizować, a tu przecież “już” miesiąc minął…litości!!! Wydaję mi się, że jakaś weryfikacja komentarzy już następuje co powinno zadowolić także i Ciebie.
Pozdrawiam,
ps. Do p. Profesora bądź też osoby odpowiadającej za komentarze – bardzo proszę o upublicznienie tej wypowiedzi bo wczoraj przekroczyłem granicę dobrego smaku. Proszę o szansę ekspiacji.
@njusacz: “…rości sobie jakieś claims”… Faktycznie! Moderacja jest potrzebna natychmiast!
Odpowiedź na list J.Jankowiaka http://www.ekonomia24.pl/artykul/705506,807127-Ministrowi-finansow-odpowiada-Janusz-Jankowiak.html
Do malkontentów i krytyków prognozy profesora na rok 2012:
1. minęła dopiero 1/10 roku (36 dni), więc mamy jeszcze sporo czasu na to żeby się przekonać czy prognoza się sprawdzi, czy nie.
2. Ostatnie wzrosty na giełdzie są falą emocji, fundamenty nadal wyglądają kiepsko pomimo dodruku pieniędzy w eurokołchozie
3. Coraz więcej faktów i przecieków przemawia za tym, ze Grecja będzie musiała ogłosić bankructwo, ostatnie spekulacja mówią też o presji jaką wywierają na Grecję Niemcy, żeby wyszła ze strefy euro
4. Sytuacja Włoch, Portugalii i Hiszpanii nadal jest bez zmian, szczególnie kiepsko jest w Hiszpanii i Portugalii, gdzie bezrobocie powoduje masową emigrację młodych ludzi
5. Sytuacja w Polsce także nie wygląda lepiej, wstrzymano wydatki na infrastrukturę, zadłużenie rośnie w zatrważającym tempie, obciążenia Polaków wywołane inflacją i podwyżką podatków również.
6. Gus właśnie podał stopę bezrobocia, liczba bezrobotnych w styczniu przekroczyła 2 mln 100 tys ludzi zdolnych do pracy.
“Stopa bezrobocia wyniosła 13,3% na koniec stycznia 2012 roku, czyli wzrosła o 0,8 pkt proc. wobec poprzedniego miesiąca. Na koniec stycznia 2011 r. wynosiła 13,1%, podało Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej (MPiPS), powołując się na dane z urzędów pracy.”
http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_pw_miesie_inf_o_bezrob_rejestr_w_polsce_12m_2011.pdf
Ostatnie 3 miesiące: listopad 12,1% – grudzień 12,5% – styczeń 13,3%
W zeszłym roku w styczniu była na poziomie 13,1%
7. Związki zawodowe, internauci, kibice, opozycja zapowiadają manifestację w całym kraju, wydaje się, że będzie powtórka hasła:
“Zima Wasza – Wiosna Nasza”!!!
8. Nie zdziwiłbym się gdyby masowe protest obaliły rząd, tak jak to miało miejsce w Islandii, taka destabilizacja sytuacji mogłaby chwilowo doprowadzić do sporego spadku wartości złotówki
9. Wojna z Iranem jest bardzo prawdopodobna – Izrael już przebiera nóżkami.
Tak, więc podsumowując, mamy sporo czynników w najbliższym półroczy, które mogą wpłynąć na realizację prognozy, ale tak jak pisałem w 1 punkcie – zobaczymy w ostatni dzień grudnia.
A dla osób, które twierdzą, że straciły przez profesora jakieś pieniądze, bo posłuchały jego rad powiem jedno: zawsze będziecie dawcami kapitału, jeśli będziecie polegać na tym co ktoś powie czy napisze, zamiast samodzielnie podejmować decyzje. To, że profesor ma krótkie pozycje, to nie znaczy, że każdy moment w tym roku będzie dobry na otwieranie krótkich, podobnie jest z dolarem i innymi walutami.
c.d. gry wokół Iranu
http://forsal.pl/artykuly/591617,iran_zaostrzenie_sankcji_przez_usa_to_wrogi_gest.html
You must be logged in to post a comment.