Zgodnie z tradycją bloga po świętach przedstawię moje prognozy na 2015 rok. Ale najpierw w tym wpisie rozliczam moje prognozy na mijający 2014 rok. Zapraszam do lektury.

Zgodnie z wieloletnią tradycją tego bloga przedstawiam moje prognozy na kolejny rok. 2014 będzie rokiem czarnego łabędzia. Szczegóły poniżej.

Poniższa prognoza na 2014 rok jest oparta na następujących przesłankach. Skala zadłużenia publicznego i prywatnego w relacji do PKB w wielu krajach przekracza poziomy alarmowe. Ponieważ nie udało się obniżyć zadłużenia przez wyższą inflację, ani przez wyższy wzrost gospodarczy, w wielu krajach pojawi się konieczność restrukturyzacji długu. To będzie oznaczało potężne straty dla banków, które mają w swoich aktywach obligacje rządów, wycenione jako papiery bez ryzyka.

Obecnie jesteśmy w fazie delewarowania, czyli obniżania relacji długu do PKB w skali globalnej, ta faza potrwa dekadę albo więcej. Jej najbardziej brutalna część została przesunięta w czasie przez masowy druk pieniędzy przez banki centralne. Ale skala patologii (baniek spekulacyjnych), które pojawiły się w wyniku tego druku jest tak duża, że to grozi poważnym krachem finansowym. Ten krach nadciąga, to będzie czarny łabędź, który nieoczekiwanie wyląduje.

Banki centralne nie pozostaną bezczynne po lądowaniu czarnego łabędzia, będą drukowały jak oszalałe, ale efektem będzie wyłącznie powstrzymanie na chwilę paniki na giełdach. Proces delewarowania będzie dalej trwał, prowadząc do kolejnego globalnego spowolnienia, a w kolejnych latach do globalnej recesji.

Warto też pamiętać, że w minionych 150 latach średni okres od dna recesji do szczytu koniunktury w USA wynosił 42 miesiące, a po drugiej wojnie światowej 58 miesięcy. Obecny okres ożywienia trwa już około 50 miesięcy, czyli statystycznie w 2014 roku bardziej prawdopodobne jest pogorszenie koniunktury niż jej poprawa. A jak USA kichnie, to reszta od razu złapie grypę, bo mają mniej odporne organizmy.

A teraz prognoza.

Świat

  • Po czterech latach zerowych stóp procentowych i drukowania pieniędzy przez banki centralne narosły potężne bańki spekulacyjne na wielu rynkach. W 2014 roku niektóre z nich zaczną pękać. W pewnym momencie wyląduje wielki czarny łabędź, radykalnie zmieniając scenariusze gospodarcze.

Prognoza się sprawdziła, czarnym łabędziem okazała się Rosja, pękła bańka na rynkach surowcowych.

  • W pierwszej połowie roku będą dobre dane ekonomiczne w USA, Japonii i krajach peryferyjnych strefy euro, banksterzy wykorzystają to do namówienia zwykłych ludzi do kupowania akcji, sami będą po cichu sprzedawać. Gdy wyląduje czarny łabędź, jak zwykle pieniądze straci Main Street, a zarobią bansterzy z Wall Street. Ale tylko najgrubsze koty.

Prognoza sprawdziła się częściowo. Mamy dobre dane z USA i w krajach peryferyjnych strefy euro (chwilowy koniec wieloletniej recesji). Na giełdach zarabiali i duzi i mali bo indeksy na głównych rynkach rosły.

  • Okaże się, że Abenomics miało krótkie nogi, i Japonia ponownie pogrąży się w recesji i deflacji.

Prognoza się sprawdziła, Abemomics poniosło sromotna porażkę, do tego stopnia, że premier Abe musiał przyspieszyć wybory. Inflacja po wzroście na skutek podwyżki podatku VAT znowu szybko spada, a Japonia do Q2’2014 jest w recesji.

  • Problemy z bankowością w cieniu w Chinach okażą się większe niż sądzono, co wygeneruje poważny zator kredytowy w Chinach, wzrost gospodarczy w tym kraju po raz pierwszy od dekad spadnie poniżej 7 procent.

Prognoza prawdopodobnie się sprawdziła, władze musiały kilkakrotnie podejmować nadzwyczajne działania by pomóc bankom, a wzrost gospodarczy jest niższy niż prognozowano, dane o PKB poznamy dopiero w przyszłym roku, ale są one podkręcane przez kreatywne raportowanie, zaś zużycie energii wskazuje na tempo wzrostu poniżej 7 procent.

  • Ceny nieruchomości w Londynie będą biły kolejne rekordy, do czasu.

Prognoza się sprawdziła, już widać pierwsze sygnały że rekordowe ceny zaczną spadać, chociaż zakupy Rosjan transferujących majątek z Rosji a Wielkiej Brytanii hamują ten trend.

  • Rynek surowców energetycznych przeżyje bardzo silny wstrząs o podłożu geopolitycznym. A w zasadzie to będzie wyglądało na wstrząs, ale zostanie sprawnie przeprowadzone.

Prognoza się sprawdziła, cena ropy dramatycznie spadła.

  •  Ten wstrząs uratuje świat przed deflacją.

Prognoza sprawdziła się tylko częściowo, wstrząs był, ale inflacja w krajach rozwiniętych pozostała na plusie, chociaż bardzo niewielkim.

  • Izrael nie będzie zadowolony ze zbliżenia Iranu i USA.

Mamy kolejną fazę konfliktu między Izraelem a światem arabskim, ale trudno ocenić czy prognoza się sprawdziła.

  • Po wylądowaniu czarnego łabędzia Fed zatrzyma proces wygaszania druku dolarów i ponownie zwiększy skalę QE. Rynki aktywów zareagują wzrostami, przez kilka dni,  a potem powróci strach.

Prognoza się nie sprawdziła, wygaszania QE rozpoczęło się w Grodnu 2013 roku i trwało przez cały 2014 rok.

  • Dolar, jen i frank będą bardzo mocne, euro i funt mocno stracą na wartości po wylądowaniu czarnego łabędzia. Wtedy nastąpi też odpływ kapitału z rynków wschodzących, w tym z Polski. Waluty tych krajów mocno stracą na wartości, co pozwoli zamortyzować efekt globalnej dekoniunktury. Dojdzie do silnej przeceny obligacji krajów rozwijających się, a oprocentowanie obligacji USA i Niemiec ponownie spadnie do najniższych poziomów w historii.

Prognoza w większości się sprawdziła, dolar i frank są bardzo mocne (SNB nawet obniżył stopy do poziomów ujemnych aby powstrzymać umacnianie franka), kapitał odpływa  z rynków wschodzących. Nie sprawdziła się prognoza dla jena.

  • Inwestorzy długoterminowi nadal będą akumulowali złoto, w pewnym momencie okaże się dlaczego.

Prognoza się sprawdziła, banki centralne dalej kupują złotu (poza Rosją i Ukrainą, którzy sprzedają z powodu kryzysu).

  • Nasili się wojna największych krajów w cyberprzestrzeni

Prognoza się sprawdziła, cyber-ataki jeszcze nigdy nie były tak gwałtowne i powszechne.

  • Dojdzie do wymiany ognia między japońskimi i chińskimi statkami wokół wysp Senkaku, kryzys uda się zażegnać. Na razie.

Prognoza się sprawdziła częściowo, były liczne incydenty, ale bez wymiany ognia.

  • Giełdy światowe silnie spadną, w niektórych krajach skala spadku przekroczy 25 procent.

Prognoza się nie sprawdziła, silne spadki były w niektórych krajach (Rosja) ale należały do mniejszości).

  • Najszybciej będą rosły niektóre, kraje Afryki Subsaharyjskiej, w Afryce Północnej będzie niestabilnie.

Prognoza się sprawdziła, wśród najszybciej rosnących krajów dominują kraje Afryki Subsaharyjskiej, a na północy kontynentu jest niespokojnie.

Europa

  • Przedłużająca się dekoniunktura doprowadzi do dalszego nasilenia się nastrojów antyunijnych w wielu krajach. W maju, podczas wyborów do Parlamentu Europejskiego eurosceptyczne partie zdobędą o wiele więcej głosów niż przewidywano.

Prognoza się sprawdziła, UKIP wygrał wybory w Wielkiej Brytanii, we Francji najpopularniejszy jest Front Narodowy, a Hiszpanii nowa partia populistyczna szybo rośnie w siłę, podobnie w Grecji i w wielu innych krajach.

  • Grecja już pokrywa z podatków bieżące wydatki (bez spłat zadłużenia). Gdy po wyborach europejskich upadnie rząd, będą nowe wybory i nowy rząd ogłosi restrukturyzację greckiego długu, tym razem koszty będą musieli ponieść podatnicy.

Prognoza prawdopodobnie się sprawdzi, zobaczymy 29 grudnia, gdy okaże się czy obecne pro-unijne elity utrzymają władzę podczas wcześniejszych wyborów prezydenckich.

  • Ponieważ kanclerz Merkel będzie próbowała stopniowo zwiększać zaangażowanie niemieckich podatników w stabilizowanie sytuacji w strefie euro, popularność antyunijnej AfD przekroczy 10 procent. Ten sygnał będzie aż zanadto czytelny, i Merkel wycofa się z tych prób. Unia bankowa i fiskalna pozostanie unią teoretyczną.

Prognoza się prawie sprawdziła, obie unie pozostały w sferze teorii, do tego stopnia że EBC nie jest w stanie rozpocząć operacji QE. Popularność AfD wzrosła ale tylko do 7 procent.

  • Francja będzie w recesji. Po raz pierwszy dług publiczny tego kraju przekroczy 100 procent PKB. W Hiszpanii też. Pojawią się wątpliwości dotyczące stabilności niektórych banków francuskich. Niespodzianką, ale tylko dla niewtajemniczonych, będą kłopoty niemieckich banków.

Prognoza sprawdziła się częściowo, dług publiczny w Hiszpanii i Francji szybko rośnie i wkrótce przekroczy 100 procent PKB (przekroczył 95 procent we Francji i 92 procent w Hiszpanii).

  • Upadnie znaczący bank w jednym z krajów strefy euro. Podobnie jak na Cyprze i tym razem bank zostanie uratowany kosztem osób, które lokowały tam oszczędności. Pojawi się efekt domina, ale zostanie szybko zatrzymany. EBC znowu będzie bardzo zajęty ratowaniem strefy euro. Na Południu Europy ponownie będzie gorąco.

Prognoza sprawdziła się częściowo. Bank Monte dei Paschi był ratowany przed upadkiem, a Unicredit opublikował największą stratę w historii banku (15 mld euro), w sumie pojawiły się wątpliwości co do stabilności 9 włoskich banków.

  • Bezrobocie wśród młodych ludzi w Unii Europejskiej zbliży się 30 procent. Nałożą się na to dwa trendy: stagnacjo-recesja będzie powodowała ubytek miejsc pracy, a generacja seniorów postanowi przedłużyć okres pracy, bojąc się spadku standardu życia po przejściu na emeryturę.

Prognoza się nie sprawdziła, bezrobocie wśród młodych ludzi w UE pozostaje wysokie (21,5 procent, Q2,2014) ale nieznacznie spadło.

  • Rozpocznie się polityczny demontaż czterech wolności w Unii. Po Wielkiej Brytanii kolejne kraje wprowadzą ograniczenia w dostępie do rynku pracy i świadczeń socjalnych obywatelom z innych krajów.

Prognoza się sprawdziła, demontaż trwa o Wielka Brytani wprowadziła nowe ograniczenia, inne kraje takie ograniczenia rozważają pod wpływem presji swoich elektoratów.

  • Tusk nie zostanie szefem Komisji Europejskiej. Oficjalnie dlatego, że odmówi. Sikorski nie zostanie szefem dyplomacji Unii. Bo nie dostanie takiej propozycji. Ale jeden z Polaków obejmie prestiżowe stanowisko w strukturach unijnych. To ten, którego cenią banksterzy i nienawidzą przedsiębiorcy w Polsce.

Prognoza się sprawdziła, Tusk nie został szefem KE (tylko prezydentem) a Sikorski nie został szefem unijnej dyplomacji. Polak objął prestiżowe stanowisko.

Polska

  • Wzrost gospodarczy będzie niższy niż prognozowane 2,5 procent, inflacja pozostanie bardzo niska, mimo osłabienia złotego po lądowaniu czarnego łabędzia. Ale Polska po raz kolejny uniknie recesji.

Prognoza sprawdziła się częściowo, mamy deflację i słabego złotego, ale wzrost gospodarczy będzie nieznacznie wyższy.

  • W wyborach do Parlamentu Europejskiego zwycięży PiS, a o drugie miejsce zawalczą PO i SLD.

Prognoza sprawdziła się częściowo, PO minimalnie wygrała z PiS, SLD było nastepne.

  • Rząd doprowadzi do końca operację ZUSfather, większość Polaków pasywnie wybierze ZUS (czyli w ogóle nie pójdą do oddziałów ZUS żeby się zadeklarować). Po tej informacji giełda jeszcze przyspieszy marsz na Południe. Pod koniec roku na WIG20 i WIG 30 z przodu będzie jedynka.

Prognoza sprawdziła się częściowo, OFE zostało zdemontowane a Polacy biernie wybrali ZUS. Giełda zakończyła rok niżej, ale z przodu pozostała dwójka.

  • Trybunał nie zdąży się wypowiedzieć na temat OFE w 2014 roku. A jak nawet zdąży pod koniec roku, to za niekonstytucyjny uzna tylko zakaz reklamy, bo koszty odwrócenia całego procesu byłyby zbyt duże

Prognoza się sprawdzila.

  • Po przeprowadzeniu operacji ZUSfather zaufanie Polaków do rządu spadnie do najniższego poziomu w historii.

Prognoza się sprawdziła. Potem operacja Kopacz doprowadziła do tymczasowego wzrostu popularności rządu, ale na niskich poziomach.

  • Po tym jak się okaże, że funkcja szefa Komisji nie wypaliła, Tusk będzie dalej trwał. Wymiana na stawisku szefa rządu nastąpi dopiero w kolejnym roku, jak popularność PO spadnie poniżej SLD.

Prognoza się nie sprawdziła, prognozowana wymiana premiera nastąpiła szybciej.

  •  Agenci Gazpromu dalej skutecznie będą sabotowali wydobycie gazu łupkowego w Polsce.

Prognoza się sprawdziła, gaz łupkowy pozostaje w sferze marzeń.

  • Minister finansów wprowadzi akcyzę na e-papierosy. Do historii przejdzie jako podatek Szczurka.

Prognoza się nie sprawdziła, dopiero trwają przymiarki do wprowadzenia akcyzy na e-papierowy, wejdzie w życie później.

  • Będzie potężna afera związana z zakupami broni, podobna do tej dotyczącej przetargów na systemy informatyczne. Polecą głowy, wypalą pistolety.

Prognoza sprawdziła się częściowo, jest afera helikopterowa, ale na szczęście pistolety nie wypaliły.

  • Polscy przedsiębiorcy będą dalej skutecznie zdobywali rynki zagraniczne. Pojawią się nowe międzynarodowe gwiazdy polskiej przedsiębiorczości.

Prognoza się sprawdziła, polskie firmy coraz skuteczniej zdobywają rynki zagraniczne, jest wiele nowych gwiazd (na przykład Audioteka).

  • Po raz pierwszy od siedmiu lat niektóre wskaźniki innowacyjności w Polsce zaczną rosnąć. Będzie to związane z chwilowym brakiem dostępu do funduszy unijnych.

Prognoza się sprawdziła, wskaźniki innowacyjności odbiły się od dna.

  • Pojawią się setki nowych radarów.

Prognoza – niestety – się sprawdziła. Mamy więcej radarów niż grzybów.

  • Depresja demograficzna się nasili, młodzi Polacy masowo będą odkładali decyzję o posiadaniu dzieci. Apele demografów zostaną po raz kolejny zignorowane przez rząd, bo przecież liczy się tu i teraz, a nie to, co będzie za 20 lat.

Prognoza się sprawdziła, dzietność pozostaje na najniższych unijnych poziomach.

  • Spadną wpływy z reklam w tradycyjnych mediach z powodu masowego przejścia firm na reklamy w Google i Facebook. Rząd się tym w ogóle nie przejmie, w końcu Polska to nie Chiny.

Prognoza się sprawdziła.

(Niekoniecznie) lżejsze prognozy

  • Zbankrutuje kilkadziesiąt prywatnych uczelni wyższych, wiele uczelni publicznych popadnie w finansowe tarapaty.

Prognoza się sprawdziła, a Akademia Finansów i Biznesu Vistula przejęła kolejne kilka uczelni, które popadły w tarapaty finansowe.

  • Jedna z polskich prywatnych uczelni osiągnie wskaźnik umiędzynarodowienia ponad 50 procent (udział studentów zagranicznych w liczbie studentów ogółem) po raz pierwszy w historii Polski. I rozpocznie proces tworzenia kampusów za granicą.

Prognoza częściowo się sprawdziała, AFiB Vistula osiągnęła wskaźnik umiędzynarodowienia 40 procent i jest pod tym względem na pierwszym miejscu w Polsce, trwają prace nad ekspansją międzynarodową tej uczelni.

  • Kolejki do lekarzy w Polsce jeszcze się wydłużą, a liczba polskich lekarzy w Niemczech i Wielkiej Brytanii wzrośnie. Polski podatnik dalej będzie fundował brytyjskim i niemieckim seniorom wysokiej jakości opiekę medyczną. Co tam, stać nas.

Prognoza się sprawdziła, kolejki rosną.

  • Warszawa odzyska tytuł najbardziej zakorkowanego miasta Europy (który utraciła na rzecz Stambułu).

Prognoza się sprawdziła, Warszawa stoi w korkach jakich jeszcze nigdy nie było.

  • Mistrzem świata w piłkę kopaną zostaną Niemcy. Doprowadzi to do jeszcze szybszego wzrostu nastrojów antyniemieckich w Unii. Ale mundial w Brazylii zostanie w naszej pamięci z powodu zupełnie innych wydarzeń. Niestety.

Prognoza się sprawdziła.

  • Nastąpi pierwszy poważny cyberatak, który będzie na tyle groźny, ze zagrozi światowym finansom.

Prognoza prawdopodobnie się sprawdziła, ale z oczywistych względów w mediach nic o tym nie mówiono.

  • Justin Bieber odwoła zakończenie kariery.

Kogo to obchodzi!

  • Polak wygra Puchar Świata w skokach, ale złoto olimpijskie w Sochi weźmie kto inny. Deża wi.

Na szczęście prognoza się nie sprawdziła i mieliśmy dwa złote medale w skokach w Soczi.

  • W 2012 roku liczba katastrof o charakterze technologicznym była najniższa od połowy lat 1990-tych, ten prawdopodobnie ulegnie odwróceniu. A kolei potężne katastrofy naturalne miał miejsce w latach 2008 (huragan Katrina), 2010 (trzęsienie ziemi w Wenchuan) i 2012 (tsunami na Honshu). Miejmy nadzieję, ze zgodnie z ostatnią regularnością tym razem natura nam oszczędzi takiej katastrofy, ale niestety rośnie zmienność zjawisk pogodowych i nie można tego wykluczyć.

Na szczęście w 2014 roku nie było gigantycznych katastrof powyższego typu (prognoza się sprawdziła), mieliśmy awarię elektrowni atomowej na Ukrainie i epidemię eboli.

  • Rosjanie nie oddadzą wraku.\

Nie oddali.

  • Książka pewnego ekonomisty, z wywiadami z właścicielami polskich globalnych firm odniesie sukces rynkowy. I przyda się wielu polskim firmom w planowaniu międzynarodowej ekspansji.

Książka Go Global przez wiele tygodni była na liście bestsellerów Onepress.