About me

Professor Krzysztof Rybinski holds MA in computer sciences, and Ph.D. in economics. He has an extensive professional background. He worked as software engineer in Tokyo, director of the Soros Foundation programs in CEE, a consultant to the World Bank. He was chief economist and managing director at commercial banks. In 2004, he was appointed the Deputy Governor of the National Bank of Poland by the President of Poland and performed this function for four years until 2008. He was in charge of research, foreign exchange reserves management, payment systems, cash circulation management, monetary statistics and international relations. Under his supervision National Bank of Poland changed its investment strategy which resulted in additional one billion dollars profit for Poland. In 2004-2005, he was member of the EU Economic and Financial Committee, and in 2007-2008 a member of the Polish Financial Services Authority. In 2007-2008 he served as a World Bank alternate governor for Poland. He was also member of the supervisory boards of several financial sector companies (2008-2009) and Partner in Ernst & Young Poland (2008-2010). Since 2010, he has been Professor and President of Vistula University in Warsaw, which offers education to students from more than 30 countries. In 2012 he launched the investment fund called EUROGEDDON, its investment strategy assumes deepening financial crisis in the Eurozone. The fund launch was covered by Financial Times and CNN International.
Krzysztof Rybinski was economic advisor to several Polish governments. In the last few years he was a coauthor of country higher education strategy, e-government strategy and intellectual capital strategy.
Krzysztof Rybinski is author of numerous refereed papers in economics and (co) author of several books. In March 2012 ranking he was ranked the fourth best Polish economist by number of scientific citations. In October 2012 he received the business award of most respected Polish economist. He has also contributed hundreds of articles on economics and financial markets to Polish newspapers. He published in The Wall Street Journal, Financial Times and The Economist. He was the first senior central banker in the world to have started a popular and often quoted by media economic blog www.rybinski.eu already in 2006.
You can drop him an email at: rybinski (on the server) rybinski.eu



















78 responses to "About me"
very impreesive credentials … your blog has been mentioned at https://www.kitcomm.com/showthread.php?p=26371#post26371 … oneness,dh
Hi What is your vision on investing in IRAQI DINARS and how many people do you know are doing this ? Thanks Tatiana
Thank you for your comments. Unfortunately I have no information of Iraqi dinnars investments. I do follow closely developments related to establishement of Gulf common currency. Personally I believe, that over the next 20-30 years we will witness more common currency areas (Gulf, ASEAN+3, other?) and more cooperation of national authorities (including central banks) to deal with global issues.
Oman’s decision to withdraw from a 2010 deadline for states to create a single currency is ‘total’, The Times of Oman reported, citing the economy minister.
A mathematician who enjoys Mozart and Chopin, is not “surprizing”, since Arithmetic and music share common axioms. If “techno” means synthesizer generated music — same “story”.
Kevin
We need to open a line of communication… to the extent you can not emagine. While on assignment in the FSU a few year ago we began developing a model/concept and it’s finall been refined to a real world ready status.
In any developing Ag economy or third world country the last affortable input is modern equipment. Padro and his dacha garden will never feed the masses and there are other problems in highly populated regions… China for instance… with fetal contaminated of soils. Stories for another time.
The real problems with Africa as many other countries for that fact are… rule of law, risk and command + conrol. We’ve addressed them and are moving forward with projects.
From an economist and banker view you should find our work very interesting.
Best,
John T.
PS… simpy put…
What we’ve done is develop a way to furnish all inputs… genetics, herbicides, pesticides, machinery, logistics and transfer skill/knowledge to peoples with no money or credit and get paid on time… everytime. Having accomplished that… risk goes very near to zilch.
Months ago I was making posts on your articles talking about the current turmoil. My posts never made it to your reports which leads me to believe you didn’t approve them. You are young and academic and ponder petri dish concepts that never prevail in the real world. Your academia is like a student having an epimphany learning the black scholles model in economics class only to lose all their money in the real markets. This is a big reason why you see “street sense” guys on the trading floors rather than academics. My attitude towards your website and mission would of been different if you would of posted my comments.
Hi,
was reading the bit on agflation and meeting Maastricht… surely agflation is a wider trend, hence if prices rise here, they’ll rise in the euro zone too? is the idea that they’ll have more impact in central Europe than elsewhere?
Yes, because foodstuffs have much bigger share in the CEE CPI baskets than in the Western Europe.
Governor Rybinski, congratulations on your continued blogging. It continues to be informative, and thought provoking.
I recently attended an APQC event on Web 2.0 Emerging Technologies in the enterprise. It was very interesting, and the KM practice leader for APQC has posed an interesting question on the APQC KM Blog – “.. who is effectively using blogs for busines … show me the money!”
http://apqckm.blogspot.com/2007/12/blogs-to-left-of-me-blogs-to-right-of.html
Given your perspective, and your efforts in this area, I thought you would have some valueable and very welcomed contributions to the discussion.
You meant you were ING Baring’s chief economist in Poland, not their ‘Polish chief economist’ — who could have been a chief economist in Zimbabwe, as long as he was Polish.
Thanks Ron, I am learning new things every day. Will correct it.
Dear Sir,
I work for the BBC World Service Business Daily programme. I read with interest your reflections on the US bail-out in today’s Financial Times. Would you be available to speak to us about them? Please send me an email at the above address or call + 44 207 557 1761/1727
Regards,
Ed Butler.
Very interesting and knowledgeable lectures at Warsaw School of Economics. Oby tak dalej!!! Pozdrawiam
Szanowny Panie Rybiński,
w imieniu CEMS Clubu Warszawa mam przyjemność zaprosić Pana do przeprowadzenia spotkania ze studentami o tematyce “Moja droga do kariery”.
Proponowana inicjatywa jest realizowana przez naszą organizację w ramach projektu First Job Fair.(Załączam prezentację organizacji i projektu). Planowane spotkania miałyby się odbyć w dniach 1-3 marca 2010 roku.
Celem spotkań jest przybliżenie studentom SGH ścieżek kariery znaczących postaci na arenie narodowej. Chcielibyśmy umożliwić studentom bezpośredni kontakt z osobami, które cenią
i na których się wzorują. By wybrać odpowiednie osoby, przeprowadziliśmy ankietę wśród studentów różnych lat. Pańskie nazwisko było jednym z najczęściej wymienianych w propozycjach na specjalnych gości projektu, dlatego szczególnie zależy nam na współpracy z Panem.
Jesteśmy głęboko przekonani, że Pańska prezentacja będzie się cieszyć dużym zainteresowaniem studentów i stanie się dla nich motywacją do podjęcia działań w kierunku własnego rozwoju. Jesteśmy pewni, iż wysłuchają Pana z niezwykłym entuzjazmem.
Ze swojej strony, oczekujemy od Pana przygotowania i wygłoszenia prezentacji, która będzie dotyczyła Pańskiej drogi do sukcesu i przebiegu kariery zawodowej. Jesteśmy ponadto otwarci na wszelkie propozycje i sugestie dotyczące warunków ewentualnej współpracy jak i dalszego rozwoju naszego projektu.
Serdecznie dziękujemy za rozważenie naszej propozycji. Będzie nam niezmiernie miło porozumieć się z Panem, a jeśli jest to możliwe, osobiście spotkać w celu omówienia szczegółów dotyczących współpracy.
Wyrażamy głęboką nadzieję iż zdecyduje się Pan uświetnić naszą inicjatywę. Prosimy o odpowiedź do 7 stycznia ( czwartek ). Skontaktujemy się wtedy z Panem ponownie.
Załączamy dokumenty (prezentację projektu i organizacji):
http://rapidshare.com/files/330274719/FJF_oferta.pdf.html
Z poważaniem,
Julita Goluch
Project Team Member
First Job Fair
CEMS Club Warszawa
telefon: 507 072 705
e-mail: julita.goluch@gmail.com
Szanowny Panie Rybiński,
Zgodnie z informacjami zawartymi w ofercie, ponawiam zaproszenie do udziału w naszym projekcie.
Rozumiem Pańskie wątpliwości, niemniej jednak chciałabym podkreślić, że Pański udział miałby dla nas ogromne znaczenie.
Zainteresowanie Pańską osobą ze strony studentów, skłania nas do dalszych namów Szanownego Pana na poprowadzenie spotkania.
Głównym jego elementem byłoby bowiem nie “chwalenie się”, a zaprezentowanie własnej ścieżki kariery, to jakie były ważne decyzje, które musiał Pan podejmować; przełomowe momenty w Pańskiej karierze; to na kim Pan się wzoruje; czym się kierował i nadal kieruje w swoim postępowaniu i wszystko to o czym mógłby Pan powiedzieć studentom.
Celem takiej prezentacji byłoby zmotywowanie studentów do pracy, otworzenie im oczu na pewne sprawy. Z pewnością, byliby oni niezmiernie wdzięczni za wszelkie wskazówki jakie otrzymaliby od Pana. Takie spotkanie byłoby dla nich doskonały bodźcem do podjęcia działań w zakresie rozwoju własnych karier, ich indywidualnej drogi rozwoju zawodowego.
Mamy ogromną nadzieję, że zdecyduje się Pan uświetnić nasz projekt. Pańska pozytywna odpowiedź ma dla nas – jako organizacja CEMS Club, ale i jako studentci – niewyobrażalne znaczenie.
Czekamy na możliwie szybką odpowiedź.
Z poważaniem,
Julita Goluch
Team Member
First Job Fair
CEMS Club Warszawa
Witam,
Ciekawy blog. Zapraszam na moj, poswiecony glownie ekonomii. Mysle, ze mimo odmiennych perspektyw jakie mamy, patrzymy na pewne rzeczy podobnie
Pozdrawiam,
Przemek
slomski.us
Szanowny Panie Profesorze,
jestem studentką ostatniego semestru International Business. Jednym z przedmiotów, których mi brakuje jest International Financial Management i jako że nie jest uruchomiony w tym semestrze, muszę go zaliczać indywidualnie, na co mam zgodę Pani Dziekan. Chciałabym zapytać jak będzie wyglądać zaliczenie oraz jakie są godziny dyżurów Pana Profesora?
Będę bardzo wdzięczna za pomoc.
Z wyrazami szacunku,
Monika Węs
Student ID: 45665
Nie prowadzę indywidualnych zaliczeń.
Pozdrawiam
Krzysztof Rybiński
Witam
w związku z niedawno opublikowanym raportem o szkolnictwie wyższym zwracam się do Pana z propozycją o opublikowanie czegoś w rodzaju wstępu do nauki ekonomii. Mianowicie, raport obnażył i wskazał słabość systaemu nauczania na takich kierunkach jak prawo czy ekonomia.
Dlatego też, na pewno pomocne byłoby wskazanie przez Pana książek(coś w rodzaju “must read”,powiedzmy 10 pozycji), które każdy aspirujący do nazywania siebie ekonomistą, powinien znać.
pozdrawiam
Szanowny Panie profesorze,
w jednej z gazet przeczytałem pańską wypowiedź nawiązującą do studiów. Powiedział Pan, że to co Pana uczono(konkretnie hipoteza zysku nadzwyczajnego) można wyrzucić do kosza. Tu moje pytanie jako studenta. Jak odnosi się Pan do merytorycznej wiedzy zawartej w podręcznikach akademickich do ekonomii w stosunku do świata realnego, zwłaszcza teraz nadszarpniętego kryzysem ? weźmy na przykład flagowy przykład – podręcznik “Makroekonomia” autorstwa Davida Begga
proszę o odp
pozdrawiam
Ostatnio profesor nauk ścisłych opowiedziła taki żart: z astrologii wyłoniła się astronomia, ze znachorstwa wyłoniła się medycyna, z alchemii powstała chemia, ale wszyscy się zastanawiają jaka nauka wyłoni się z ekonomii.
W moim niedawnym wykładzie na SGH o polityce pieniężnej pokazałem, że teoria i praktyka polityki pieniężnej zbankrutowała już cztery razy (standard złota, keynesism, agregaty pieniężne a ostatnio strategia bezpośredniego celu inflacyjnego). Wykład jest tutaj:
http://resources.rybinski.eu/resources/viewResource:5174f17e-3351-11df-b987-001b24eff4d8
Szanowny Panie
Ciekawe dlaczego tacy zapaleni liberałowie jak Pan usadzają swoje szanowne dupy w sektorze publicznym, który jest taki niedobry, nieefektywny i trzeba go koniecznie sprywatyzować (patrz publiczna uczenia SGH, a żona także pracuje dla rządu). I gdzie ta konsekwencja ?
Dziękuję za zainteresowanie moją skromną osobą, ale chętnie wyjaśnię. Uczelnia to hobby (i zawsze było bo zarobić można najwyżej na waciki), a praca jest w sektorze prywatnym, gdzie prowadzę szereg innowacyjnych projektów. Żona właśnie złożyła rezygnację z posady rządowej, bo zmiany które mają miejsce na jej odcinku i są inicjowane z góry idą w złym kierunku. Od 1990 roku pracuję konsekwentnie dla sektora prywatnego i NGO w kilku krajach. Zatem konsekwencja jest 100-procentowa.
Zastanawiam się co Pana ugryzło, że “jedzie” Pan po Rostowskim jak po burej suce, a Leppera przeprasza za porównanie go z Tuskiem. Zwłaszcza to ostatnie budzi obawy, że wpada Pan w jakąś paranoję. Aż trudno uwierzyć, że piastował Pan ważną funkcję publiczną wiceprezesa NBP, bo w sektorze prywatnym może Pan robić co chce – analizować i stawiać prognozy ekonomiczne może prawie każdy. Węszę w tym jakąś osobistą animozję, bo nie wydaje mi się, żeby sam Pan wierzył w realność (i sensowność) drastycznej kuracji finansów publicznych w stylu małpy z brzytwą.
Nie wykluczam, że recepty które Pan przedstawia mają jakiś sens, choć Pan także świetnie wie, że żaden dogmat czy model ekonometryczny nie jest w stanie zadziałać ze 100% sprawnością w realiach ekonomicznych, że to zawsze jest mix czynników, a zatem inna niż Pańska koncepcja także może okazać się skuteczna, a może i skuteczniejsza.
Jeśli robi to Pan tylko po to, aby zmobilizować rząd do reform, to robi Pan to w kiepskim stylu. Przy okazji traci Pan szacunek takich jak ja.
Nie odpowiadam na osobiste ataki, jestem do nich przyzwyczajony. Zachęcam do polemiki merytorycznej, o konkretnych posunięciach (lub ich braku) rządu Tuska. Wtedy mogę dyskutować.
Świetna odpowiedź Pana Profesora !
Przeczytałem właśnie komentarz J. Hardego (jeden ze strategów FX Saxobanku) dotyczący inwestycji Chin w amerykańskie obligacje:
“China pressing the nuclear button on US debt?
China has been “quietly” reducing its exposure to US sovereign debt over the last few months – or at least it was in May and June. China’s holdings at the US treasury dropped from around $900 billion in April to $868 billion in May and $844 billion in June. At the same time, it has picked up purchases of Japanese debt and overnight announced that it would double its holdings of Korean sovereign debt (to the endless joy of the extremely export-dependent Koreans, no doubt). This is an interesting theme that bears watching, since it means that the US will have to turn inward for more financing if this continues (already happening to some degree with banks and private investors extensive buyers of US debt.) At the same time, China has largely halted the appreciation of its currency “.
Ciekawe co dalej – wygląda na to, że chińczycy zachowują się bardzo racjonalnie mimo niewielkiego pola manewru. Przecież amerykański dług już dawno nie zasługuje na rating AAA. W trakcie kryzysu rynki spekulowały co byłoby gdyby w USA zaczęłyby pojawiać się problemy ze sprzedażą obligacji. Strach pomyśleć co to znaczy dla rynków finansowych.
Co Pan Profesor o tym sądzi?
Chińczycy sa mądrzy. Sprzedali obligacje PIIGS kilka miesięcy zanim wydarzył się wypadek grecki, teraz pozbywają się papierów USA zanim wydarzy się wypadek amyrykański. Ale rośnie udział Londynu, co może sugerować mniej transparentne zakupy via banki londyńskie. W sumie efekt netto jest niejasny.
“W sumie efekt netto jest niejasny”. To z Pańskiego ostatniego postu nt. działań Chin na rynku instrumentów dłużnych USA. No właśnie. Czy to nie jest najlepszy komentarz do mojego postu? A przecież głowili się nad tym z pewnością tędzy praktycy finansowi. Wpływ różnych narzędzi i posunięć w gospodarce na końcowy efekt to nie gra w szachy, ale zwyczajna polityka (strategia/ taktyka) obarczona sporym ryzykiem, więc przydałoby się trochę umiaru w stawianiu bezkompromisowych diagnoz i ocen.
Poza tym wydaje mi się, że mój komentarz nie był osobistym atakiem (na pewno nie był zamierzony), a po prostu był apelem o powściągliwość w Pańskich atakach na ludzi, którzy realizują politykę gospodarczą w trudnych warunkach. Jeszcze 3 lata temu można było tak “kozaczyć”, ale odkąd pieniądz przestał krążyć tak swobodnie, wszystkie rządy, czy to chiński czy amerykański, mają tą samą zagwozdkę – jak przywrócić perspektywę stabilnego wzrostu ich gospodarek.
Szanowny Panie Profesorze.
Mysle ze powinien Pan sie wstydzic za tak publicznie okazywana nienawisc do rzadu i Donalda Tuska.
Od razu widac ze msci sie Pan za cos.
To nie sa opinie Profesora tylko Pana prywatna wojna nie wiem w imie czego.
Slucham roznych opinii Profesorow na tematy ekonomiczne.Z przykroscia stwierdzam ze te inne sa nawet jesli krytyczne to na poziomie i z klasa.
Pan tej klasy nie ma.
Adam.
Szanowny Panie Profesorze
Jeżeli chodzi o techno czasami można sobie posłuchać (śmiech). Natomiast co Pan najbardziej docenia w muzyce Chopina oraz Mozarta ? Tak pytam z ciekawości jak to meloman. Ja najbardziej lubię jednak Vivaldiego, muzyka tego kompozytora przypomina czasy wielkiego bogactwa ludwikowskich pałaców. Czasami dobrze jest pokiwać się do tych spokojnych, przyjaznych rytmów.
Nie wiem czy zna Pan profesor Bjork ? Ostatnio rozmawiałem ze znajomym, który twierdzi, że tylko pierwsze albumy były normalne. Ja wolę ostatnie, zwłaszcza Medullę, polecam gorąco. Natomiast nasza piosenkarka Justyna Steczkowska po prostu wymiata, wielki talent.
Jeżeli chodzi teraz o politykę, żeby moja wypowiedź nie była z kosmosu (śmiech). Trzymam mocno za Pana profesora kciuki, życzę dużo siły oraz wytrwałości. Grono ludzi w naszym kraju jest jakby potomkami słynnej demokracji szlacheckiej. Odłamu tego jednak stagnacyjnego, cała zła przecież nie była. Choć zapewne jest Pan profesor teraz nie na rękę niektórym szlachcicom, oby takich ludzi było jak najwięcej jak Pan !
Zauważam natomiast wielką ciemnotę części naszego społeczeństwa, choćby po rozmowach w parku, wypytaniu sąsiada, czy też rankingach popularności partii politycznych. Nie wiem czym to jest spowodowane, mogę się domyślać, że pięćdziesięcioma latami komunizmu, tego szlacheckiego odłamu zdradziectwa oraz chyba zwykłej ciemnoty typu „dlaczego zagłosowała Pani za tą partią polityczną” – „on tak ładnie wygląda, mówi tak dobrze”. Słysząc to trafia mnie coś na miejscu.
Jestem młodym człowiekiem, boli mnie to, że duża część moich rówieśników myśli podobnie jak powyższe przykłady. Choć tutaj często dochodzi również niechęć, albo potrzeba świętego spokoju od polityków, co jest dla mnie też wielce gorszące.
Pozdrawiam serdecznie mądrego Pana profesora, iżby Nasz Kraj w przyszłości stał się krajem bogatym oraz doceniającym szlachetnych ludzi. Mam nadzieję, że jest nas na to stać.
Krzysztof
Witam uprzejmie,
Mam na imię Ania, pierwszy raz usłyszałam Pana w radiu RMF dzisiaj o 8.02 ( 20.09.2010) Pańska wypowiedź bardzo mnie zahipnotyzowała. Pomyślałam “to jest człowiek, który powinien kierować tym krajem”. Rozmowa dotyczyła długu publicznego i prognozy jego wzrostu bądż spadku w kontekście niżu demograficznego i zmian społecznych. Zgadzam się z Panem w tej kwestii i smuci mnie to jednocześnie gdyż jestem z rocznika który, zostanie dotknięty małym wzrostem gospodarki. Interesuje się ekonomią, jedynie w wymiarze hobby gdyż skończyłam tylko technikum z ekonomicznym profilem a obecnie studiuje inny kierunek. Miałabym do Pana pytanie odnośnie przyszłości polskiego górnictwa i rynku energetycznego. Jestem studentka 5 roku Politechniki wydziału o profilu Górnicznym, w moim środowisku mówi się o rozwoju górnictwa na świecie, natomiast o Polsce prawie milczy. Nakierowuje się nas głównie na pracę za granicą. Czy mógłby Pan wyrazić swoje zdanie na temat stanu i prognozy przyszłości górnictwa w Polsce i energetyki?
Ania
Brawo ! Jestem Pana Profesora fanem
a=kasp.pl
Dziwią mnie ataki niektórych osób na Pana Profesora, w zakresie zajmowania przezeń stanowisk w sektorze publicznym, przecież obecność takich ludzi jak On na tychże stanowiskach daje szansę na poprawę, mówiąc najdelikatniej, nieciekawej sytuacji tam panującej,
a swoją drogą to pamiętam Pana z czasów gdy publikował Pan komentarze na zielonych stronach \Rz\ – wiele sie z nich nauczyłem,
p.s jaki styl karate Pan uprawiał
pozdrawiam
Czy http://www.dlugpubliczny.org.pl/pl/publikacje;id-3 zarzuty pod adresem ostatniej ekipy rządzącej są tu prawdziwe?? Czy gospodarka w ich rękach dostała takie lanie jak tu opisują?? Bardzo mnie to ciekawi. Lubie znać wersje rożnych stron. (ewentualnie linki do innych opracowań)
dzięki i pozdrawiam
Panie Profesorze,
Generalnie zgadzam się z Panem odnośnie krytyki polityki obecnego rządu. Odnośnie rosnącego długu publicznego, polityki bazujacej głównie i wyłącznie na PR-ze, mrzonkach, ‘obiecankach cacankach’, itp, itd.
Natomiast pytanie jest: jaką według Pana mamy alternatywę jako wyborcy nazwijmy to ‘świadomi’ (również niezadowoleni) dziś mamy….? PiS? SLD? PSL?Paliko?…. Jak dla mnie nie ma żadnej… i obawiam się, że do czasu aż nie powstanie świerza, alternatywna siła polityczna mieć nie będziemy.
pozdrawiam
Poniżej wklejam komentarz jaki umieściłem na newsweek europa pod Pańskim najnowszym artykułem.
Szanowny Panie Profesorze, Niezwykle podoba mi się Pański artykuł. Zgadzam się z tezami dotyczącymi przeregulowania gospodarki, “nowotworowym” przyrostem etetów w sferze budżetowej, ślepoty strategicznej. Niestety, podzielam także Pańskie obserwacje co do nieistotności programów i działań partii i rządów i porażającego wzrostu zadłużenia. Pojawia się więc oczywiste pytanie: co zrobić aby uchronić się przed nadciągającą burzą ? Po lekturze artykułu zadałem to pytanie sobie, ale kieruje je przede wszystmi do Pana. Ma Pan ekspercką wiedzę, autorytet, nie obawia się przedstawić niewygodnych faktów. Ale, co dalej ? Jakie oddziaływanie ma Pański artykuł czy wykłady ? Punktuje Pan ekipę Tuska – świetnie. Wytyka miałkość działań – jeszcze lepiej. Ale jaki cel postawił Pan sobie na kolejne 20-lecie ? Co Pan konkretnie zrobi ? Zajmie Pan miejsce w loży komentatorów czy przejmie odpowiedzialność za likwidację którejś z patologii ? Myślę, że powinien Pan konsekwentnie i nieustępliwie działać. Niezależnie jak bardzo uwierałaby Pana współpraca z Tuskiem, Pawlakiem czy Kaczyńskim. Będę wdzięczny za odpowiedź. Z poważaniem,
Jestem pełen podziwu postawy Pana Profesora. Nareszcie ktoś mądry i wykształcony w dziedzinie ekonomii, nie boi się powiedzieć prawdy o sytuacji finansowej kraju. Mam nadzieję, że wreszcie Panu Polacy uwierzą. Widać zaangażowanie, determinację by uratować to co pozostało. Żarty się kończą, błazenada Moniki Olejnik, mydlenie oczu w TVN. Rozdzierają resztki szat na RP. Polecam wszystkim lekturę “Wesele” Wyspiańskiego, myślę, że Pan Profesor ma nasz zagubiony “złoty róg”, trzeba teraz dąć.
Ostanie wpisy na blogu skoncentrowane są na tym co się dzieje (lub raczej nie dzieje
w Polsce. Tymczasem na świecie jest coraz ciekawiej i chętnie, przeczytałbym opinię Pana Profesora dotyczącą QE2 i dalszych scenariuszy rozwoju sytuacji. To co się dzieje na rynku walutowym jest niezwykle interesujące.
Polecem ciekawy tekst dotyczący pata na rynku walutowym (autor Andy Xie):
http://www.cibmagazine.com.cn/Columnists/Andy_Xie.asp?id=1442&to_hell_through_qe.html
I jeszcze ciekawa wypowiedź Roberta Zoellicka:
“World Bank president Mr. Zoellick mentioned that the world ought to consider using gold as an “international reference point of market expectations about inflation, deflation and future currency values” and added that the market was already “using gold as a monetary asset today”.
@Pawel
@Rybinski
US sa zawsze zdolne (dlug jest denominowany w USD) wykupic caly dlug po cenie rynkowej
oczywiscie mialo by to duze konsekwencje dewaluacyjne – konsekwencje dla sprzedajacego, nie mowiac o spadku cen obligacji.
“Opcja nuklearna” jest nosensem pod wzgledem technicznym i nie w interesie Chin generalnie.
Oczywiscie never say never, mozna sobie wyobrazic otwarty konflikt w ktorym “opcja nuklearna” bylaby pretekstem, ale mowimy wtedy o calkowitym rozpadzie swiatowego systemu ekonomicznego i finansowego – witamy w Orwellowskim swiecie.
Odnoszac sie do powszechnego ubolewania i moralizowania nad nieszczesna rola Chin jako kredytodawcy US, zalozmy hipotetycznie, ze US defaults. Chiny i tak zostalyby na duzym net plusie – 80% tego, co Chiny osiagnely i zbudowaly jest wynikiem i zostalo finansowane handlem z US. Czy kots jeszcze pamieta Chiny sprzed 20 lat?
Na twoja strone trafilem przypadkowo i cieszy mnie ze sa jeszcze ludzie ktorzy mowia z sensem i bez -e, -a. Swego czasu popieralem Korwina i UPR ( ale to nigdy nie bylo na tyle popularne by sie przebic) pozniej to sobie zupelnie odpuscilem. Zrobilem zgodnie z sugestia Z Landau “nie mozesz zmienic kraju to zmien kraj”.
Paradoksalnie pamietam Chiny z przed 20 lat zaras po Tiananmen.
Szanowny Panie Profesorze,
czy udałoby się zaprosić Pana w roli prelegenta w warsztatach na temat finansów behawioralnych?
Poszukuję ekspertów i praktyków, którzy chcieliby upowszechnić to podejście albo zanegować.
z poważaniem,
Katarzyna Białas
Czy pan profesor moglby wyrazic swoja opinie o informacji zamieszczonej w Financial Times http://ftalphaville.ft.com/blog/2010/11/29/419326/worst-banking-conspiracy-ever/.Posted by Joseph Cotterill
dziekuje i pozdrawiam
@ rybinski: “Od 1990 roku pracuję konsekwentnie dla sektora prywatnego i NGO w kilku krajach. Zatem konsekwencja jest 100-procentowa.”
A przecież Polska Jest Najważniejsza.
Od czasu zdeklarowania się po stronie PJN Kluzik&Poncyliusz jest Pan politykiem. Pisanie programu partyjnego dla zdobycia władzy przez PJN [wciąż ruch postPiS-owski] traci Pan swobodę liberała ekonomicznego – niestrety!
Piszę ten tekst jako konkluzje, z wypowiedzi w dyskusji na wiele innych tematów, Pańskiego uciekania od konkretnych problemów gospodarki III RP.
Tusk@POzostali to tylko epizod, kolejna odsłona trwającego od Dwudziestu lat mieszania gorzkiej herbaty.
Witam. Jako przedstawiciel Studenckiego Koła Naukowego Ekonomii i Zarządzania “FOCUS” działającego przy Państwowej Wyższej Szkole Techniczno-Ekonomicznej w Jarosławiu jestem zainteresowany kontaktem z Osobą Pana Profesora. Co jakiś czas na naszej uczelni odbywają się organizowane przez koło “FOCUS” wykłady, odczyty, seminaria i konferencje, na których gościmy ważne osoby ze świata biznesu, ekonomii i finansów, polityki. Biorąc pod uwagą pańskie zaangażowanie w bieżące tematy i doświadczenie, jakim się Pan legitymuje chciałem uprzejmie zapytać: czy jako znany ekonomista znalazł by Pan czas na krótką wizytę na naszej podkarpackiej uczelni, jeszcze w tym lub przyszłym roku akademickim, aby wygłosić u nas wykład, odczyt i podyskutować z wykładowcami i studentami na tematy związane np. z systemem emerytalnym, czy rynkiem pracy. Jednocześnie informuję, iż moje zapytanie ma na celu pozwolić mi zorientować się, czy w ogóle jest taka możliwość. Wszelkie formalne zaproszenia wysyłamy po uzgodnieniach z naszymi ewentualnymi gośćmi i władzami uczelni. Jesteśmy w stanie pokryć koszty dojazdu, zapewnić poczęstunek i nocleg.
Z poważaniem: Paweł Sikorski.
Adres e-mail: ps.sikorski@interia.pl lub: focus@pwste.edu.pl
Panie Profesorze,
Kilka słów o mnie:
reprezentuję firmę z kategorii MIS, produkcja, w sumie 150 osób. Posiadam wykształcenie ekonomiczne zdobyte na SGHu, początki w jednej z firm Wielkiej Piątki od 2000r.
Jestem zdruzgotany ostatnimi chaotycznymi wypowiedziami członków RPP i Prezesa NBP, którzu to hucznie zapowiadają początek CYKLU !! podwyżek stop procentowych w Polsce, które w mojej skromnej opinii są już obecnie na bardzo wysokim poziomie w porownaniu do krajów Europy np. 4 krotnie wyższe od tych w Czechach. Od wielu miesięcy trwa wojna walutowa, inne kraje od Chile i Brazylii do Korei Płd podejmują wielkie wysiłki w celu osłabienia swoich silnych walut, nie wspominając prawdziwych gigantów USA, Szwajcarii, Chin. Takie zapowiedzi zachęcają kapitał spekulacyjny i mogą doprowadzić do bardzo szybkiego wzmocnienia krajowej waluty z wszystkimi tego konsekwencjami.
Wg mnie źródła inflacji tkwią daleko poza polityką pienieżną i wynikają m.in. z:
a) ogólnoświatowych tendencji wzrostu cen (surowce, zywność..)
b) profiskalnych działań rządu PO PSL
A zatem, wydaje się że podnoszenie stóp procentowych w obecnych realiach może byc przeciwproduktywne do celów ekipy rządzącej gdyż w efekcie zwiększy koszty obsługi długu publicznego, którego większość denominowana jest w PLN. “Przy okazji” zwiększy koszt pozyskania kapitału, zdławi możliwości eksportu i nakręci wahadło aprecjacyjne (które i tak zapewne wróci w zaskakujących okolicznościach).
Uprzejmie proszę o komentarz.
ps. Czy członkowie RPP mają prawo do wydawania takich poglądów? Czy ponoszą jakąkolwiek odpowiedzialność osobistą za szkody które mogą wyrządzić?
Pozdrawiam
Wojciech Galek
PUNKTY ZWROTNE…na GPW. Pewnie nie dożyje tych w Polski Szkolnictwie Wyższym.
Brawo dr Andrzej Dybczyński – kamikadze z Un. Wroc.
KUBA
Przewidywanie punktów zwrotnych instrumentów finansowych na rynkach wtórnych, giełdach itp.
jest informacja na wagę złota (dzisiaj nadzwyczajnego spekulacyjnego zysku).
Kupujemy pod koniec bessy i sprzedajemy pod koniec hossy. Prawda, że niezwykle proste ?
Niestety punkty te są w zasadzie kreowane przez X. Wystarczy, że X, poprzez podstawionych
maklerów, zleci w wybranej przez siebie chwili duży zakup danego waloru i cena tego waloru -
zgodnie z ekonomicznym prawem (?) podaży i popytu – zaczyna spadać. No i mamy dolny punkt
zwrotny. Z kolei rzucenie na rynek dużej ilości wybranego instrumentu finansowego np. akcji
kreuje górny punkt zwrotny.
W krajach młodej i skorumpowanej demokracji, nie mających przez dziesięciolecia
wypracowanych mechanizmów ochronnych np. takich, że użycie do prywatnej korespondencji
służbowych znaczków pocztowych, prowadzi do utraty społecznego mandatu, X informuje
polityka, na którym mu zależy, o najbliższych giełdowych punktach zwrotnych. Na ogół panowie
senatorowie a nawet szefowie rządów, potrafią to wykorzystać. W końcu to nieco wyższa forma
przekazania gratyfikacji niż np. szczególne szczęście w ruletce w Casino W.
Rzecz została przedstawiona prosto ale w rzeczywistości aż tak prosta nie jest. Do tego potrzebny
jest jeszcze grunt społeczny. Rzesze naiwnych, które inwestują na giełdzie i autorytety, które ludzi
do tego skłonią.
Zatem do takiego procederu najlepiej nadają się państwa o niskim poziomie cywilizacyjnym.
W krajach tzw. bloku komunistycznego poziom cywilizacji wymuszała energetyka jądrowa. Te
które jej nie miały, bo nie mogły sprostać wymogą, zresztą o wiele mniejszym niż np. na tzw.
zachodzie, były na dole tej drabiny.
W pewnym momencie nastąpiło załamanie reżimu. Pierwsza na świecie bezkrwawa rewolucja.
Ostatni komuniści przekazali władzę wybranym przez siebie osobą, jak zauważył pewien polski
znany, no może nie wszystkim, poeta.
Cichcem przetrwała nomenklatura. Instytucje zaufania społecznego, takie jak Akademia Nauk,
procedura habilitacyjna. Nawiasem obu tych tworów, będących jeszcze jednym narzędziem kontroli
niezależnego myślenia, nie zna Ameryka tzn. USA. Tam po otrzymaniu doktoratu trzeba wygrać
konkurs na profesora w innej uczelni. W post komunistycznych demokracjach, prawie zawsze (brak
statystyk) żyje się w jednym miejscu, przez całe życie pracuje (na głównym etacie) w jednej
uczelni, aż do ceremonialnego pochówku z honorami na miejscowym cmentarzu dla zasłużonych
(czasami są to przedwojenne cmentarze wojskowe, a miejsca na nich – po poległych pierwszych
lotnikach).
Ale wracając do rzeczy. Społeczeństwo zostało oczarowane masową edukacją. Jak niegdyś tuż po
wojnie likwidacją analfabetyzmu i elektryfikacją wsi. Prawie w każdym powiatowym miasteczku
powstała UCZELNIA WYŻSZA, gdzie na studiach sobotnio – niedzielnych pół inteligenci
(odniesienie do wymagań przed wojennych) produkują masowo ćwierć inteligentów, głównie mgr
ekonomii. A ci są potrzebni, do rozrastającej się biurokracji gminnego szczebla, agencji bankowych,
namawiających lud roboczy do zakładania kont, bo trzymanie gotówki w bieliźniarce zahamowało
nas w rozwoju.
A autorytety mamy z marmuru. Nie podlegające działaniu czasu. Szczególnie te ekonomiczne.
Ciemny naród to kupił: że matematyczne myślenie to strata czasu. liczy się behawiorystyczna
ekonomia, medycyna (ZGROZA ! mam nadzieję, że jeszcze nie). Autorytety to: byli ministrowie
finansów, członkowie Rady Polityki Pieniężnej, Zasłużeni Akademicy i profesorowie, znawcy
ekonomii politycznej z końca XX wieku i matematyki ekonomicznej, która dla niektórych
skończyła się znakomitym uwieńczeniem: MODELAMI WIELORÓWNANIOWYMI, oczywiście
liniowymi. Po tym szczycie nie warto już było nic czytać. I nie czytali. Swoje złote myśli, jak
kiedyś przed laty, w dalszym ciągu, ogromnej rzeszy słuchaczy (egzamin na stopień mgr np. w
Warszawie, to ogromne przedsięwzięcie logistyczne) przekazują za pomocą tablicy zapisywanej
kredą, folii na optycznych rzutnikach. W ogromnych salach do tego nie przystosowanych (w
ostatnich rzędach nic nie widać i nic nie słychać).
- 2 -
A na giełdzie ktoś musi stracić, aby ktoś inny się wzbogacił. I tym sposobem bogatci stają się coraz
bogatsi a biedni coraz biedniejsi. XX wieczny kapitalizm. A u nas ten nagle przerwany, jeszcze IXX
wieczny. Korporacje finansowe, z wymarzonego w czasie komuny świata z bajki, opłacające
najzdolniejszych fizyków i matematyków, tworzą nowe instrumenty finansowe. Nie zrozumiałe
nawet dla luminarzy naszej ekonomii, również tej matematycznej. Niezwykle skuteczna broń w
kształtującym się właśnie XXI wieku.
Największym osiągnięciem naszej cywilizacji było wylądowanie ludzi na Księżycu. Największą
klęską, katastrofa promu Columbia, na oczach prawie całej Ludzkości.
CO SIĘ STAŁO ? Na to pytanie odpowiedział Richard. P. Freynman, mechanik kwantowy. Po
prostu na mrozie stwardniała zwykła gumowa uszczelka.
Może powinniśmy znaleźć gdzieś tam we świecie teoretycznego fizyka, który na podstawie
prostych grafów, powiedział by dokąd zmierza nasze szkolnictwo wyższe, służba zdrowia, system
emerytalny, PKB – złożone z prymitywnych produktów wytworzonych przez prymitywnych ludzi.
Uniwersytet Warszawski nigdy nie miał Wydziału Matematyki i Informatyki. Jako absolwent tej szacownej uczelni powinieneś wiedzieć jaki wydział kończyłeś – Wydział Matematyki, Informatyki i Mechaniki
Panie Profesorze,
Wlasnie dodalam Panskiego bloga do moich ulubionych.Obejrzalam Pana wyklad /ktos umiescil llinka do niego na YT/ i uznalam,ze nie tylko podoba mi sie tresc,ale rowniez Panska charyzma.Sposob w jaki Pan dokonuje prezentacji.
Przeczytalam informacje o Panu i usmiechnelam sie w momencie,kiedy przeczytalam Pana info o Enter the Dragon
Prosze kliknac na moj blog i spojrzec na wpis np pod data 12/ 13 marzec.
A na zakonczenie – ja jestem fizykiem i,oprocz wymienionych przez Pana “przedmiotow”,ktore dzieci powinny opanowywac ,dorzucam edukacje finansowa.Od najmlodszych lat.Ja sama teraz chodze na warsztaty cashflow i studiuje ksiazki Kiyosakiego/Trumpa.I teraz widze,jak grozna jest dla wlasnej przyszlosci ignorancja finansowa.
serdecznie pozdrawiam,
Violetta
Witam,
Niestety, mimo ze ciekawie Pan pisze, nie ufam juz nikomu kto chce w Polsce cos zrobic, wydaje mi sie ze i tak motywuje Pana chec zysku czy wladzy.
Taka jest smutna prawda, ze niezwykle trudno bedzie zyskac komukolwiek zaufanie wyborcow po tym co reprezentowali soba dotychczasowi rzadzacy.
Dzien dobry,
Chcialbym sie skontaktowac z Panem Rybinskim.
Dziekuje
Dariusz Kaminski
chcialby sie z Panem skontaktowac
Dariusz Kaminski
Dear prof. Rybynski
there are several things I cannot understand, but forgive I might be very young still. How is it possibel that you worked for Barcelowicz, currently you symphatize with libertarian ideas of Janusz Korwin Mikke regarding free market, yet at the same time you prfer your children to learn chinese.
Are you in general confused person or just trigger happy several peronalities at the same time. Please help to understand.
Kind Regards
Temat: \Głosowanie przez net\ na Ideosfera. \Trochę\ jakiś czas temu w takim temacie (podobnym – PKI) \grzebałem\. Zapraszam do kontaktu @ po szczegóły.
Wiem o Pana odmowie człowiekowi T , ma Pan moje poparcie psychiczne i niewykluczone fizyczne. Proszę bardzo uważać na siebie . Gdyby przyszla
wiadomość na powyższego maila , który jest mniej narażony na podsłuch w rozumieniu ustawy z 2009 , przekazał bym więcej istotnych szczegółów.
Szanowny Panie Profesorze
Mam do Pana, jako wybitnego ekonomisty, pytanie:
Jakie, Pana zdaniem, skutki dla Polski (polskiej gospodarki) miałoby wprowadzenie w życie postulatów głoszonych przez Janusza Korwina Mikke (likwidacja PIT, CIT etc.)?
Pytam z racji zbliżających się wyborów i tego, że w moim mniemaniu poza partią JKM, żadna inna opcja polityczna nie daje szans na realną zmianę tego (znowu w moim mniemaniu) chorego systemu. Dla mnie argumenty JKM są logiczne tym nie mniej nie jestem ekonomistą (jestem inżynierem).
Byłbym bardzo wdzięczny, gdyby Pan Profesor zechciał wypowiedzieć się na ten temat.
Pozdrawiam
Szanowny Panie Profesorze,
Życzę sukcesu w ostatnich minutach wyborów – by oddać na pana głos musieliśmy z zaświadczeniem wybrać się na Pragę, ale wierzę, że było warto.
z wyrazami szacunku,
Paweł
To ja wrzucę tu swoje trzy grosze.
Pamiętacie jak rząd usa puścił w ruch prasy drukarskie?
Dwa razy! A podobno szykują się do trzeciego “dodruku”.
Do czego zmierzam.
Otóż teoria mówi, że jak na rynek wrzuci się tani pieniądz to popłyną kredyty do firm (inwestycje) i ludzi (konsumpcja). Tylko że firmy i ludzie boją się brać kredyty!
Dlaczego?
1. Ponieważ sytuacja jest niepewna, a przez to zbyt duże ryzyko bankructwa.
2. Patenty zabijają wszelką inicjatywę innowacyjnej gospodarki. Przynajmniej w tym kształcie w którym się praktykuje w usa.
3. Chiny. Po co coś produkować jak złodziej ukradnie mi produkt i tańszy (dampingowy) zamiennik wrzuci na mój rynek.
Ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości, że globalizacja to jedna wielka pomyłka?
4. Gospodarstwa domowe są zadłużone po uszy.
5. Bezrobocie rośnie w górę.
Są też inne powody jak złe prawo, lobbing, oligarchia, nowoczena korupcja i przestępczość, itp.
Uważam że przede wszystkim z trzeciego powodu, zrzucanie z helikoptera pieniędzy nie przyniosło oczekiwanych rezultatów. I jeszcze długo nie przyniesie.
Chcecie kolejny dowód. Weźmy na przykład taką Wielką Brytanię. Oni też wydrukowali swoje funciaki i wrzucili na rynek z miernym skutkiem.
Dlaczego?
Bo zarówno Wlk. Brytania jak i usa stawiają głównie na rozwój branży finansowej – która notabene niczego nie produkuje. Moim skromnym zdaniem branże finansowe są odpowiedzialne za zbyt dużą wartość PKB tych krajów w stosunku do branż produkcyjnych, a przez to, nie tylko kryzysy są dłuższe, boleśniejsze i częstsze, ale “lekarstwa” przestają działać.
Hi there, I discovered your website via Google even as searching for a comparable topic, your web site came up, it appears to be like good. I’ve bookmarked to favourites|added to bookmarks.
Hi there, just become alert to your blog through Google, and located that it is really informative. I am going to be careful for brussels. I’ll be grateful when you continue this in future. Lots of people can be benefited from your writing. Cheers!
hello there and thanks in your info ? I’ve certainly picked up something new from right here. I did on the other hand expertise some technical issues the usage of this web site, as I skilled to reload the website many occasions prior to I may just get it to load correctly. I were thinking about in case your web hosting is OK? Now not that I am complaining, but slow loading circumstances occasions will sometimes impact your placement in google and could injury your quality rating if ads and marketing with Adwords. Well I’m adding this RSS to my email and can glance out for much extra of your respective fascinating content. Make sure you update this once more very soon..
I believe that is among the so much vital info for me. And i am glad studying your article. However wanna commentary on few basic things, The web site taste is great, the articles is truly nice : D. Excellent task, cheers
Thank you, I have just been looking for info approximately this subject for a long time and yours is the greatest I have discovered so far. However, what about the bottom line? Are you sure concerning the supply?|What i do not understood is in reality how you’re no longer really much more well-preferred than you might be now. You’re very intelligent.
Thanks for any other great article. Where else may anybody get that type of information in such a perfect way of writing? I have a presentation next week, and I’m on the search for such information.
Szanowny Panie Profesorze
Czy nie uwaza Pan, ze w zkresie analiz przyczyn obecnego kryzysu nie ma precyzyjnej diagnozy przyczyn tego kryzysu. Przykladowo podaje sie, ze przyczyna byla deregulucja funkcjonowania systemu finnasowego, ale nie mowi sie co bylo przyczyna tej deregulacji. Mozna tak dalej posuwac sie za nastepnymi przyczynami, co prowadzi nas do konkluzji, ze obecny kryzys jest tylko jednym z wielu stadiow rozwoju sustemow spoleczno-politycznych-ekonomicznych.
w zwiazku z tym chcialbym zainteresowac Pana Profesora moja praca pt: “Main Dynamic Characteristics of an Autocratic System” opublikowana w International Journal of Computing Anticipatory Systems’ Volume 25, Edited By Daniel M. Dubois Belgium 2010 pages: 71-81.
W pracy tej prezentuje schemat universalnego zycia (rozwoju) systemu, ktorego jednym ze stadiow jest kryzys.
Jezeli bylby Pan zainteresowany tym artykulem, to moge przeslac kopie tego artykulu.
serdecznie pozdrawiam
kaz
Brisbane, 3.12.11
ps: moj email address kaztur@tpg.com.au
Kilka uwag dla Pani JULITY GOLUCH – \Moja droga do kariery \:
Szanowna Pani oraz czytelnicy tego blogu ( Prof Rybinski to rowniez potwierdzi)-sciezka do kariery zaczyna sie na studiach ,gdzie student musi rozumiec ze uczy sie dla siebie nie dla profesora lub potrzeby zdania egzaminu . Kazdy rok na studiach bez opanowania konkretnej dziedziny wiedzy jest stracony tak jak zle zainwestowany kapital. Wybierac nalezy nauki scisle ( matematyka, chemia, inzynieria ) + min 2 jezyki ( angielski + niemiecki) biegle ale nie mowa potoczna ,lecz fachowa w swojej specjalnosci !!! Absolwent musi byc przygotowany do konkurencji o prace w globalnym otoczeniu .
Pozdrawiam z USA
Roman, konstruktor napedow
Odnośnie Prognoz,
Strzł w płot Panie Profesorze nie 4,0 tylko 4,3 za 2011. Magister wygrał, Profesor póki co nie trafił kolejnej prognozy wzrostu PKB, ufffff. Matematyk jest bewzględna, Pana prognoza budowana pod koniec 2011 roku na bazie danych za III kwartały i danych cząstkowych za 2 miesiące przestrzelona w dół.
pozdrawiam,
Jackgob
Drążę temat OFE. Nie przykładałem do tej pory wagi do tego problemu ale ostatnio dokładnie czytam co mi przysyłają z OFE . I co się okazuje: Uczestnictwo w OFE przynosi straty a nie zyski. Z moich wyliczeń wynika, że zysk w OFE za prawie 12 lat inwestycji wyniósł 28, 68 % tj rocznie 2,39% a kwota pobieranych opłat wynosiła w pierwszych latach 7 % a od dwóch wynosi dopiero 3,5 + opłata zarządzanie . Licząc w tym czasie inflacje to w tym czasie moje pieniądze nie tylko nie zarabiały ale traciły. A w tym czasie w Zusie rewaloryzacja moich składek wyniosła 79,69% tj średnio w roku ok 7%. I nie pracują tam jak wysoko opłacani specjaliści w OFE dzięki którym zamiast zysku jest strata. Wynika z niego, że za ciężkie moje pieniądze( opłata za zarządzanie) i zasługom ( też za niezłe pieniądze) moje konto zamiast zarabiać to traci. Pisałem wielokrotnie do Prof. Balcerowicza w tym temacie ale on Wielki Pan nie odpowiedział mi na moje pytania bo chyba nic mądrego nie ma do powiedzenia chociaż to jego dzieło.
A pieniądze w OFE zostaną przejedzone przez zarządzających OFE. Czy Ktoś nadzoruje PTE? Czy są wymagane jakieś stopy zwrotu inwestycji bo jedno co dobrze wychodzi to pobieranie z góry opłaty nie dając nic w zamian . Kto zwróci pieniądze i wyrówna moje straty?? Kto odpowiada finansowo za takie fatalne wyniki? Okazuje się że nikt i tak ma być??? Bo skandalem jest to, że my płacimy stałą opłatę bez względu czy zarządzający OFE przynosi zysk czy stratę . I jak tu żyć na emeryturze??? A może tak ma być bo ten cały system został stworzony aby dobrze żyło się ale nie przyszłym emerytom .Kto stworzył i Kto popiera taki system wyzysku??A moze pan profesor wyjaśni mi ten fenomen ekonomiczny gdzie z góry sa pobierane oplaty nie gwarantując nic?A Jastrzębski
ps proszę tylko o merytoryczna odpowiedż bez pustosłowia i populizmu
Są ludzie z zachodu Europy którzy przewidując krach w 2012 roku ewakuują się do Panamy.
Zapraszam do lektury:
http://2012.com.pa
Pozdrawiam
Radek
Witam, mam pytanie..czy nadal Pan uwaza ze dolar w tym roku bedzie po 5 zl?…czy cos sie zmienilo w Pana przrewidywaniach?..prosze o odpowiedz na mojego maila b.neuman@interia.pl pozdrawiam serdecznie Bogdan Neuman
Za 3 miesiace bedzie 30 stopni, wieczorem czesciowo zachmurzone niebo.
Odnioslem wrazenie ze rozwijajacy sie rynek uslug, generujacy wartosc dodana niekoniecznie poparta w materialnym produkcie, stworzyl proznie w systemie walutowym, ktora rynki kapitalowe (gieldy, banki) wykorzystaly do wlasnych celow wstrzymujac lub uposledzajac adaptacje systemowe, co doprowadzilo do czkawki objawiającej się serią kryzysów (badz raczej tąpnięć).
Do momentu uregulowania calej gospodarki monetarnej – caly swiat jest podatny na wszelkie manipulacje duzo mniejszym kosztem niz w przypadku jej regulacji.
Szanowny Panie Profesorze!
Jest “grupa interesu”, która o dziwo chce dokonać popchnięcia Polski do przodu, zmienić system, która ma kapitał, której zależy na Polsce, głównie Polska Polonia i młodzi Polscy studenci z brytyjskich uczelni, absolwenci, Ci którym powiodło się w Londyńskim City i wogóle na świecie. Jest nas sporo.
Może mi Pan w tej chwili nie wierzyć, ale nikomu z nich nie zależy na tym aby się “nachapać”. Idea to jedno – ale co z tego, że wiemy CO ZROBIĆ – zgodnie z tym co Pan głosi. Teraz trzeba przejść do technicznych szczegółów…brzmi szaleńczo, ale dla nas życie nic nie jest warte, gdy nie możemy żyć zgodnie z tym co uważamy za słuszne (nie, nie jestem fanatykiem) i do tego musimy się godzić na Polskę zacofaną, brudną i zdezorganizowaną – zaś na życie zarabiać za granicą. Już nie możemy na to patrzeć. Mówię absolutnie poważnie,
nie mogę pisać więcej, jako student prawa wiem, że służby (szczególnie Pana, jako wywrotowca tego systemu) mają na oku (nie, nie mam paranoi) prosiłbym o odpowiedź na maila czy jest Pan zainteresowany konkretami.
Chcielibyśmy w skrócie mogę (opowiedzieć tyle):
1. przeprowadzić proces Tworzenia Prawa – wprost napisać prawo, przekrojowo przez większość gałęzi prawa od materialnego po proceduralne korzystając z myśli prawnej zaufanych profesorów prawa w Polsce oraz…tych którzy wykształcili się zagranicą. (czyli mieć na papierze CO CHCEMY – czyli wizję opisać, zmierzyć, policzyć – mnóstwo pracy, ale do zrobienia! zaangażowanie Think tanków, studentów, uczelni, ekonomistów..wszystkich, którym zależy. Idealistyczne? To idealiści zmieniają rzeczywistość… W obecnym prawie, są rozwiązania, które narzucił Polsce taki potwór jak Józef Stalin – i musimy do dziś się borykać, z Polską zaprojektowaną jako kolonię, a nie krajem przyjaznym dla swoich mieszkańców…
2. Pomyśleć o technicznym wdrożeniu, biorąc pod uwagę rozwiązania daleko wybiegające poza obecnie obowiązujący system… i nie chodzi o lobbing, ani mieszanie się w politykę, przynajmniej przez ten system. (więcej w komentarzu nie mogę napisać, zwyczajnie się boję)
Panie Krzysztofie, już czas…pokolenie wyżu z lat 80 nadchodzi, ma zasoby, kapitał, wiedzę w Polsce i na emigracji. Wydaje się, że działa Pan sam, że jest Pan jedynie głosem napominania, w rodzaju Piotra Skargi. Ale to dziś nie wystarczy, chcielibyśmy przekłóć to co Pan głosi w czyn i parę innych rozwiązań, nie tylko z austriackiej szkoły ekonomii…
Mam nadzieję, że dostanę jakąkolwiek odpowiedź. Choćby taką, że chce Pan zostać tylko Piotrem Skargą Polski w XXI i żebym nie zawracał Panu głowy natchniony wizjami. Zrozumiem. Chciałbym jednak Pana zachęcić, wiemy już CO JEST ŹLE, wiemy w zarysie JAK MA WYGLĄDAĆ NOWY SYSTEM, teraz czas przejść do fazy szczegółowej w opracowaniu nowego porządku prawnego …oraz do najtrudniejszej…wdrażaniu
Amor Patriae Nostra Lex!
Krzysztof, student
P.S jestem świadomy, że szaleńców mógł już Pan spotkać na pęczki. Jednak ja mówiłem absolutnie poważnie.
Jak się czyta takie wypowiedzi – to czasem błyska nadzieja, że nie wszystko stracone…
Szaleńców i patriotów jest więcej niż ci się wydaje. Reformy w stylu Nowej Zelandii i Chille postawiłyby Polskę w 5-6 lat na 7% wzrost… tylko obecny układ kolesiostwa politycznego może stawiać problemy – świnie podczas karmienia nie odgonisz od koryta…
Kolego zostaw na siebie namiar
I tak czy owak wkrótce większość debilowatych kato-polaczkow będzie żałować że nie starczyło dla nich miejsca w Auschwitz. Bo gaz i węgiel tak podrożeją że nawet a Auschwitz już nie będzie ciepło.
Dr Adolf Nowak
NSPAP
Gratuluje prognozy na 2012, oprócz Walut i WIG trafił Pan w 10-ke.
pz
SJ
Panie Profesorze Rybiński ja myślę że był by pan świetnym ministrem skarbu, bo to co teraz wyprawia obecna partia rządząca jest “szokujące”.