Kiedy Polska wejdzie do ERM2?
Na pytanie postawione w tytule nie ma dokładnej odpowiedzi, ale raczej nieprędko. W sprawozdaniu pełnomocnika rządu ds. wprowadzenia euro ministra Ludwika Koteckiego określono szereg warunków, które muszą być spełnione, oto one:
- poziom ustalonego parytetu w momencie wstępowania do ERM II powinien być spójny z sytuacją makroekonomiczną kraju;
- z góry zadeklarowany okres uczestnictwa w ERM II powinien być możliwie krótki;
- Polska powinna w momencie oceny gotowości do przyjęcia wspólnej waluty spełnić wszystkie formalne warunki członkostwa w strefie euro;
- konieczne jest osiągnięcie porozumienia politycznego odnośnie do przeprowadzenia niezbędnych formalnych dostosowań warunkujących przyjęcie wspólnej waluty
Zwracam uwagę na trzeci warunek, który oznacza, że deficyt sentora finansów publicznych musi być poniżej 3 procent PKB. Zapis nie jest jasny i nie wynika z niego czy ten deficyt powinien być poniżej 3 procent już w momencie wejścia do ERM2, czy dopiero w momencie wejścia do euro. Tak czy inaczej, wydaje się że nawet rok 2012 jako data członkostwa w ERM2 wydaje się mało prawdopodobny wobec braku wiarygodnych reform, ale poczekajmy do ogłoszenia programu reform, co powinno miec miejsce w styczniu (choć początkowo było ogłaszane na listopad).

6 responses to "Kiedy Polska wejdzie do ERM2?"
A mieli wejść w czerwcu 2009
http://tinyurl.com/yf8efmf
Nie wiem jaka jest twoja opinnia ale ja widze ze reformy wporowadza sie dopoiero po kryzysie. wynika to prawdopodobnie z tego ze kryzys synchronizuje interesy wielu grup spolecznych a przed kryzysem to kazdy swoja marchew wcina. przy tym zalozeniu Pozycja fiskalna polski bez gwaltownego przyspieszenia wzrostu PKB bedzie dryfowac w wiadomym kierunku. Polska (i region) na opium plynnosci (kredycie) robila 6-7% rocznie. Jak to mowia nasi poludniowi sasiedzi to se chiba ne wrati.
Ten ERM2 to jak sam wiesz na grzyba nam. No i powstaje problem otwartego parytetu parytetu stop procentowych (wyzsze u nas i nizsze tam ) i zwiazaniej z tym spekulacji (interwencje)
Ale najwazniejsze pytanie jest po co sie teraz spieszyc do EMU? Jak by co to IMF zbailoutuje. Zmienny kurs okazal sie byc dobrym stabilizatorem . Moze zamiast EMU powinnismy pomyslec o bardziej proaktywnej polityce kursowej ?
Proaktywna polityka kursowa będzie potrzebna jeszcze przed wejściem do ERM2, problem polega na tym, w nowej RPP brakuje kompetencji dobrej znajomości funkcjonowania rynków finansowych, nie według podręcznika, ale od kuchni. Więc taka RPP nie będzie skłonna zmieniać odpowiednio wcześnie ram działąności dla Zarządu NBP, co może opóźnić proaktywną politykę kursową.
Szanowny Panie Krzysztofie !
15 czerwca 2005 roku członek Rady Polityki Pieniężnej prof. Stanisław Owsiak powiedział (cytuję) ,,Obecna Rada od samego początku charakteryzuje się tym, że jej istotna część bardzo dużą uwagę poświęca sferze realnej. Cel inflacyjny jest obowiązujący, ale wzrost gospodarczy, bezrobocie, eksport, inwestycje są bardzo mocno eksponowane we wszelkich dyskusjach i analizach (koniec cytatu).
http://www.money.pl/archiwum/wiadomosci/artykul/owsiak;z;rpp;sa;przeslanki;do;podjecia;adekwatnych;decyzji;w;sprawie;stop,66,0,42818.html
W okresie 2004-2009 czyli w okresie działania Rady drugiej kadencji średnie tempo wzrostu PKB było wyższe niż średnie tempo wzrostu PKB w okresie działania Rady pierwszej kadencji, czyli w latach 1998-2003. W trakcie działania Rady drugiej kadencji zdecydowanie wyższe było także tempo wzrostu nakładów inwestycyjnych, niższy był z kolei poziom bezrobocia.
W związku z tym mam pytanie czy Pana zdaniem lepsze wyniki makroekonomiczne uzyskane w trakcie kadencji Rady II kadencji wynikały TAKŻE z tego, że Rada ta dużą wagę przywiązywała do uwzględniania w swych decyzjach troski o realną sferę gospodarki ?
czy można powiedzieć, że polityka Rady Polityki Pieniężnej II kadencji przeniknięta była DUCHEM troski o polski wzrost gospodarczy ?
No to pokazuję Panu Adiunktowi jak przed sesją zmarnować czas.
Ubezpieczenia lekarskie w Polsce raczkują bo rynek usług medycznych jest rynkiem dostawcy. Równość stron wymiany na tym rynku to literaturowa fikcja. Lekarzy mamy w Polsce pewnie ze sto tysięcy, farmaceutów drugie tyle do tego pokaźny tłumek pracowników NFZ. Wszystkie te osoby kształciły się za nasze pieniądze. W przypadku lekarza chodzi pewnie o kwotę, za która można zakupić w Warszawie znośne mieszkanko.
No więc co stoi na przeszkodzie, żeby taki lekarz, zanim dostanie do ręki lancet, wziął do ręki długopis i podpisał się pod obligacją opiewającą choćby na kwotę kosztów swojego wykształcenia? A do tej obligacji lekarza stażysty, dowiązać już można obligacje wystawiane przez pozostałych lekarzy, farmaceutów i pracowników NFZ, opiewające oczywiście na odpowiednio wyższe kwoty. Że trudno policzyć o ile wyższe? Ależ każdy pacjent powie, że zdrowie jest bezcenne… więc mamy ustaloną też i górna granicę wartości tej obligacji, podpisywanej dajmy na to przez szefa nfz i szefów innych urzędów z tej branży, ministra zdrowia, premiera…
Z całą pewnością wzmocni to pozycję odbiorców usług medycznych na tym “rynku” a aktualizowanie wartości obligacji może być wyznacznikiem renomy danego dostawcy usług.
Zakłady ubezpieczeniowe, które zdecydowały by się sprzedawać lekarzom ubezpieczenia uzyskałyby w ten sposób punkt odniesienia do ustalenia składek. Być może wartośc obligacji mogła być brana pod uwage przez banki przy udzielaniu lekarzowi u progu kariery (bo miał najmniejsze szanse zarabiać w trakcie studiów a także zbrukać rachunek swej obligacji) kredytu hipotecznego i bo być może z dopłatą z budżetu do oprocentowania lub gwarancją zakładu ubezpieczeniowego zamiast wkładu własnego.
A w którym miejscu wartość takich “obligacji” można ująć w budżecie tego już student, a zwłaszcza na miesiąc przed sesją, nie musi wiedzieć. Zdrowie Pana Adiunkta!
“Polska powinna w momencie oceny gotowości do przyjęcia wspólnej waluty spełnić wszystkie formalne warunki członkostwa w strefie euro”
Ocena jest dokonywana przez KE i EBC – co do zasady – po ok. 2 latach przebywania w ERM II. Trzeba mieć zatem przekonanie (graniczące z pewnością), że 2 lata po wejściu do ERM II spełnimy wszystkie kryteria. W momencie przystępowania do tego mechanizmu nie trzeba spełniać kryteriów. Potwierdza to dodatkowo praktyka wielu innych krajów, w tym Słowacji, z której zdjęto procedurę nadmiernego deficytu tuż przed zniesieniem derogacji. Więcej szczegółów jest zapisanych w “Uwarunkowaniach realizacji kolejnych etapów Mapy Drogowej … “.
http://www.mf.gov.pl/dokument.php?const=1&dzial=2910&id=182544
Leave a reply