Archives for January, 2010

IMF goes bananas, again!

New IMF global outlook has been released. IMF predicts almost 4% global growth in 2010.  It will attract media attention as the key message from the IMF. But there is one paragraph that should have attracted even more attention, a quote:

“Due to the still-fragile nature of the recovery, fiscal policies need to remain supportive of economic activity in the near term. The fiscal stimulus planned for 2010 should be fully implemented”.

IMF repeats the policy consensus, that we should continue to print money, run huge fiscal deficits as long as necessary, i.e.  as long as private demand remains weak.  Such policy recommendation is no surprise, after all anything against the policy consensus would be blocked by the board. So why bother, lets flock together around the wrong recipe, again.

IMF did not learn much during the crisis. US universities’ mafia that rules IMF cannot do any better. To see this clearly let me repeat the key paragraph from the IMF article IV consultation with the United States in 2003, it read:

While monetary policy has responded aggressively to the economic slowdown, further easing may still be required if the recovery does not regain momentum. With inflation having fallen to near post-war lows and interest rates close to the zero bound, the appropriate bias is toward aggressive and preemptive action to support a healthy recovery. Although deflation risks in the United States appear modest, the FOMC’s strong signal of its readiness to act, and its willingness to use a broader range of policy instruments should deflationary pressures intensify, is welcome

Yes. Exactly when the biggest asset bubble in the history was buiding at the light-speed, IMF was worried about deflation, hailed US zero interest rates and advocated that US should consider adopting other measures, such as quantitative easing. There could be no worse policy recommendation at that time.

It is high time that IMF does change. That it provides solid policy advice instead of flumsy policy consensus, which led to massive crisis of 2008, and will likely lead to another big crisis in the coming years, the crisis of developed countries sovereign debt. Recently CDS market priced in higher risk of sovereign default in rich countries that the risk fo corporate default of some large corporates located in these countries. Before IMF publishes its WEO and GFSR in Spring 2010, it should rethink its mission. We need policies that prevent crises, not ones that avoid one crisis at the price of creating another one.

Related posts


Bankier inwestycyjny

Od miesiąca pisuję felietony do DGP, poniżej dwa ostatnie, na temat bankierów inwestycyjnych i poziomu mediów.

  • Bankier inwestycyjny

Bankier inwestycyjny szybkim krokiem stąpa do stuletnich perskich dywanach, zmierzając do swojego gabinetu. Tam już czekają na niego koledzy, inni bankierzy inwestycyjni. Też są lepsi od zwykłych ludzi, ale nie zarabiają tyle co on, więc jest ich naturalnym liderem. Wszyscy siadają w miękkich fotelach ze skóry z penisa rzadkiego białego wieloryba, automatycznie włączają się funkcje aktywnego masażu pleców, który wspiera proces podejmowania decyzji. Unosi się dym z cygar i zapach porannego koniaku.

Tekst felietonu jest tutaj.

UPDATE (5 luty 2010): Operacja kasandra o której pisałem w felietonie właśnie się rozpoczęła.

  • Głód sukcesu zajdamy porażką

Stajemy się społeczeństwem o twardych sercach i ciemnych umysłach, które wie, jakiego koloru buty w tym sezonie nosi Doda lub Cichopek, ale nie rozumie, z jak poważnymi problemami demograficznymi będziemy musieli się zmagać za dziesięć lat

Tekst felietonu jest tutaj

Uzupełnienie: link do klejnego felietonu z Dziennika GP: Reforma obywatelska

Related posts


Minister finansów jako Doktor Jekyll i Pan Hyde

Dzisiaj Financial Times publikuje artykuł ministra finansów RP Jacka Rostowskiego. To znaczy za granicą znanego jako Jacek, w Polsce funkcjonuje zaś oficjalne imię ministra Jan-Vincent. Przypominam o tym, bo ma to istotne znaczenie. Polscy ekonomiści rzadko publikują w Financial Times, w zeszłym roku opublikowałem tekst razem z dr Marcinem Piątkowskim wzywając do rozszerzenia strefy euro w formule big bang w 2012 roku  (Marcin był kiedyś z IMF, dzisiaj w Banku Światowym, a na stałe w Koźmińskim). Marcin zresztą opublikował jeszcze jeden tekst sam, był też tekst profesora Leszka Balcerowicza, i tyle. Dlatego to bardzo dobrze, że pojawił się kolejny tekst, bo to oznacza, że polscy ekonomiści wypowiadają się w ważnych sprawach dla świata i Europy, a nie tylko na temat polskiej gospodarki.

Link do wersji angielskiej artykułu ministra Rostowskiego jest tutaj, a do polskiej tutaj.

Dwa imiona Jacka vel Jana-Vincenta Rostowskiego mają symboliczne znaczenie. Ponieważ za granicą jest Jacek, reformatorski minister finansów, krytykujący luźną politykę fiskalną, czyli Doktor Jekyll. W kraju jest Pan Hyde, który doprowadził do wzrostu wydatków publicznych z 42% PKB do 48% PKB, który demontuje system emerytalny narażając miliony przyszłych emerytów na głodowe emerytury i stosuje kreatywne budżetowanie na niespotykaną skalę.

Zgadzam się z poglądami Jacka, potępiam w czambuł działania Jana-Vincenta. Czy może ktoś ma jakieś lekarstwo,  które powstrzymałoby przemianę Jacka Jekylla w Jana-Vincenta Hyde’a za każdym razem gdy wraca do Polski po zagranicznych wojażach?

Related posts


Rozwój bloga

Konsekwentnie rozwijam swój blog. Przypominam o konkursie, osoba która w ciągu roku zamieści najwięcej wartościowych kwantów wiedzy w repozytorium dostanie na koniec roku nagrodę. Ponadto w ciągu dwóch-trzech tygodni zacznę prezentację idei na blogu w postaci filmów, będzie ciekawie.

Related posts


Czy obligacje rządowe są bezpieczne?

Chcieliśmy to mamy. Artykuł w Financial Times pokazuje, że ryzyko niespłacenia długu rządowego krajów uprzemysłowionych (w tym Niemiec, Fancji i Wielkiej Brytanii) jest większe niż ryzyko niespłacenia długu najbardziej wiarygodnych firm. Ubezpieczenie się od bankructwa rządów na kwotę 10 mln dolarów kosztuje 71.500 dolarów, a od bankructwa najbardziej wiarygodnych firm kosztuje tylko 63.000 dolarów. Tak sytuacja ma miejsce po raz pierwszy w historii. Na przykład Grecja pożycza pieniądze szęść razy drożej niż Unilever czy Poczta niemiecka.

Wszystkich którym się wydaje, że pomysły duetu Fedak/Rostowski, żeby zabrać pieniądze OFE i przekazać do rządowego ZUS-u są dobre, niech się zastanowią jeszcze raz w świetle tych danych. W XXI wieku na nowo zdefiniujemy co jest bezpieczną inwestycją, z pewnością nie będą nią obligacje rządów które mają olbrzymie deficyty budżetowe i szybko rosnący dług. Dlatego zamiast psuć system emerytalny i zmuszać obywateli do inwestycji w obligacje rządowe, które są coraz bardziej ryzykowne (rosnące ryzyko inflacji i bankructwa wyceniane przez rynki), lepiej zrobić prawdziwą reformę i pozwolić OFE na profesjonalną dywersyfikację aktywów.

Ekonomiści ostrzegali i będą ostrzegać przez szalonymi pomysłami powyższego duetu, pisaliśmy w tej sprawie list otwarty do premiera, ale jak widać nie pomogło, bo wybory są ważniejsze niż nasze przyszłe emerytury.

Co na to naród?

Related posts


Analiza stanu szkolnictwa wyższego w Polsce

Zespół badawczy Ernst and Young i IBnGR przedstawił analizę stanu szkolnictwa wyższego w Polsce. Na stronie www.uczelnie2020.pl dostępna jest analiza i materiały uzupełniające. Analiza powstała w ramach projektu realizowanego na zlecenie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, kolejnym etapem projektu będzie przygotowanie strategii rozwoju szkolnictwa wyższego do 2020 roku.


Kiedy Polska wejdzie do ERM2?

Na pytanie postawione w tytule nie ma dokładnej odpowiedzi, ale raczej nieprędko. W sprawozdaniu pełnomocnika rządu ds. wprowadzenia euro ministra Ludwika Koteckiego określono szereg warunków, które muszą być spełnione, oto one:

  • poziom ustalonego parytetu w momencie wstępowania do ERM II powinien być spójny z sytuacją makroekonomiczną kraju;
  • z góry zadeklarowany okres uczestnictwa w ERM II powinien być możliwie krótki;
  • Polska powinna w momencie oceny gotowości do przyjęcia wspólnej waluty spełnić wszystkie formalne warunki członkostwa w strefie euro;
  • konieczne jest osiągnięcie porozumienia politycznego odnośnie do przeprowadzenia niezbędnych formalnych dostosowań warunkujących przyjęcie wspólnej waluty

Zwracam uwagę na trzeci warunek, który oznacza, że deficyt sentora finansów publicznych musi być poniżej 3 procent PKB.  Zapis nie jest jasny i nie wynika z niego czy ten deficyt powinien być poniżej 3 procent już w momencie wejścia do ERM2, czy dopiero w momencie wejścia do euro. Tak czy inaczej, wydaje się że nawet rok 2012 jako data członkostwa w ERM2 wydaje się mało prawdopodobny wobec braku wiarygodnych reform, ale poczekajmy do ogłoszenia programu reform, co powinno miec miejsce w styczniu (choć początkowo było ogłaszane na listopad).

Related posts


Nowy rok, nowe wyzwania, zapraszam do współpracy

Każdy nowy rok przynosi nowe wyzwania. Wczoraj w radio usłyszałem, że Jowisz będzie w 2010 roku w zodiaku Ryb, co oznacza, że osoby urodzone w znaku Ryb odniosą sukces w 2010 roku, oczywiście jeżeli będą tego chciały i trochę nad tym popracują. Mam na nazwisko Rybiński, od przedszkola po studia wołali na mnie Rybka, w pracy Ryba, a jak byłem wiceprezesem NBP to nazywali mnie Prezes Ryba. No i jestem spod znaku Ryby, więc powinienem osiągnąć jakiś sukces w 2010 roku.

Postanowiłem pomóc losowi i w 2010 roku napiszę swoją pierwszą książke z dziedziny fikcji literackiej, może będzie sukces, mam unikalny pomysł. Poza tym planuję mniej pracować (w 2009 “zasuwałem” po 15 godzin nad dobę) i więcej czasu poświęcać na przyjemności, w tym na częstsze pisanie na blogu.  Pisanie to moje hobby, w 2010 roku co poniedziałek będzie się ukazywał mój felieton w Dzienniku Gazecie Prawnej. Cykl nazwałem “Rybim okiem”, a pierwszy – jutrzejszy – felieton nazywa się “Spieprzaj dziadu”.

W zeszłym roku rozszerzyłem funkcjonalność bloga i repozytorium. Na blogu będą się pojawiały od czasu do czasu krótkie filmy z komentarzem ekonomicznym lub pokrewnym. Repozytorium otworzyłem na innych, teraz każdy może się zapisać i umieszczać w nim swoje kwanty wiedzy. Pierwsze zalogowanie każdej osoby muszę zatwierdzić, potem już każdy sam umieszcza swoje pliki, pod warunkiem że mają coś wspólnego z tematyką którą poruszam na blogu. Dzieląc się wiedzą razem możemy więcej, zachęcam wszystkich zajmujących się szeroko rozumianą ekonomią do współpracy w ramach repozytorium, każdy zamieszczony kwant wiedzy można komentować i pobrać (chyba że autor zastrzeże go tylko dla zaufanych osób). Na koniec roku zobaczymy który kwant wiedzy był najbardziej popularny, dla autora najpopularniejszego pod względem unikalnych pobrań ufunduję nagrodę na gwiazdkę 2010. Na razie wygrywa list ekonomisów do premiera pobrany prawie 400 razy. Jest też opcja wersjonowania plików, co pozwala na pracę zespołową.

Wszystkim zodiakalnym Rybom życzę osiągnięcia sukcesów w 2010 roku, pozostałym spełnienia marzeń. Szczęśliwego Nowego Roku.

P.S. Próbowałem przekonać rząd do stworzenia depozytariusza wiedzy z nagrodą Premiera, ale było typowe “gadał dziad do obrazu”. Administracja publiczna rzadko bywa innowacyjna i trudno ich przekonać do nowoczesnego myślenia, zamiast nowoczesnego zarządzania mamy nowe afery.  Dlatego próbuję sam zainicjować taki depozytariusz wiedzy na blogu, zobaczymy czy się uda.

Related posts