Category "Bez kategorii"

Co rząd powinien zrobić dla polskiego biznesu?

W poniedziałek ukazał się mój felieton w Newsweeku na temat roli rządu we wspieraniu biznesu. Poniżej fragment:

“Rządy angażują się w pomoc firmom ze swoich krajów z kilku powodów. Po pierwsze, zależy im, żeby miejsca pracy powstawały w kraju, a nie za granicą. Dlatego każdej ważnej wizycie międzypaństwowej towarzyszą przedsiębiorcy, którzy przy wsparciu rządu mają większe szanse na zrealizowanie swoich celów. Dotyczy to albo kontraktów eksportowych, albo dostępu do technologii, albo zgody na przejęcie firmy w danym kraju. Jeden z byłych wysokich rangą oficerów CIA napisał kiedyś, że 75 proc. operacji Agencji za jego czasów było prowadzonych po to, by chronić interesy amerykańskiego biznesu. Jak widać, w mekce kapitalizmu podchodzą dosyć pragmatycznie do zasad wolnego rynku.”

Related posts


Psucie państwa

Minister rządu PO-PSL zgłosiła propozycję zawieszenia przekazywania składek do OFE na 2 lata. Jako tymczasowe działanie. Już dzisiaj wiadomo, że tymczasowa podwyżka VAT będzie trwała, więc odebranie nam oszczędności emerytalnych też byłoby trwałe.

Ale nawet gdybyśmy mieli dokonać rabunku na naszej przyszłości tylko na dwa lata, to trudno wyjaśnić dlaczego w ogóle padają takie propozycje. Przecież w Polsce nie było recesji, była zielona wyspa, to dlaczego teraz mamy podejmować takie dramatyczne decyzje, jak w krajach które miały spadki PKB o 20%!!!

Ostatnio często występuję w mediach i celowo zaostrzyłem styl wypowiadania się na temat reform. Dlaczego? Ponieważ przewiduję, że z powodu braku reform jakiś rząd w 2012 lub 2013 roku zdecyduje się na “czasowe” zawieszenie składki do OFE, deficyt pozornie spadnie, reform nie będzie, a to że my (pokolenie 40 latków) i nasze dzieci będą miały głodowe emerytury to nikogo nie będzie interesować, bo liczy się – jak powiedział premier Tusk – tu i teraz.

Ostrzegam przed tym scenariuszem, który staje coraz bardziej prawdopodobny. Jeszcze nie teraz, bo Michał Boni prawdopodobnie wygra tą potyczkę, ale za dwa lata, jeżeli nie będzie cięć wydatków, to z pewnością rozwalą OFE i przeżrą nasze emerytury.

Related posts


Podwyżka VAT uderzy w najbiedniejszych – wyjaśnienie

Ponieważ w debacie w Sejmie premier i minister finansów podali nieprawdziwe informacje dotyczące wpływu podwyżki podatku VAT na biedne i bogate gospodarstwa domowe, poniżej podaję jak to faktycznie będzie wyglądało.

Related posts


Narodziny POpulistycznej partii władzy

Dzisiaj ukazał się mój felieton w Fakcie na temat braku reform.

Starałem się napisać felieton takim językiem, żeby był zrozumiały dla osób, które niewiele wiedzą o ekonomii i finansach.

Related posts


Polska jest źle rządzona

Otrzymałem z Ministerstwa Gospodarki ekspertyzę prof. Freyberg, w której bada czy administracja w Polsce jest przyjazna obywatelom-przedsiębiorcom. Poniżej cytat i dwie tabelki:

“Polska nadal oceniana jest w rankingach międzynarodowych instytucji jako kraj umiarkowanie lub mało przyjazny dla przedsiębiorców, o ograniczonej swobodzie prowadzenia działalności gospodarczej”.

“Jednak najważniejszy z punktu widzenia skuteczności reformy etap trzeci „zarządzanie regulacją” sprawia największe trudności ze względu na szereg barier w jego realizacji. Należy do nich przede wszystkim, niejednokrotnie już przytaczany, brak jednej, całościowej strategii realizacji reformy regulacji, w tym strategii w obszarze administracji przyjaznej przedsiębiorcom. Wielość strategii utrudnia współpracę poszczególnych ministerstw oraz współpracę rząd-parlament, ponadto współistnienie szeregu strategii cząstkowych czyni mało możliwym racjonalne finansowanie projektów. Z kolei niedostateczne wsparcie polityczne reformy osłabia motywację do jej konsekwentnej realizacji, sprzyja niestabilności i chaosowi.”

Niedawno pisałem, że w rankingu e-administracji ONZ Polska spadła w latach 2008-2010 w 33 miejsca na 45. Pisałem, że w minionych dwóch latach w administracji publicznej zatrudniono 40 tysięcy nowych urzędników. I to wszystko się dzieje, mimo że w odróżnieniu od 150 innych krajów Polska ma do dyspozycji olbrzymie środki unijne na reformy, na poprawę jakości rządzenia, e-administrację. Jak widać z tabelki, tylko banki robią dobrą robotę i dają kredyty, a wszędzie tam gdzie działa rząd, sądy lub administracja publiczna. Polska jest źle rządzona. Żenada i wstyd. To nie jest przyjazne państwo, to nieprzyjazne draństwo.

Heritage

Doing_business_tabela


Jak Rostowski wrzątek gotował

Wybory prezydenckie się odbyły, przed nami wybory samorządowe (jesień 2010) i parlamentarne (jesień 2011). Zajmuję się zawodowo analizą polityki gospodarczej od ponad 15 lat, na bazie tego doświadczenia prognozuję, że nie będzie żadnych reform, które przyniosłyby obniżenie deficytu budżetowego w 2011 roku, wszystko będzie wyrzucone poza rok wyborczy. Natomiast oczekuję kreatywnej księgowości w sektorze finansów publicznych na niespotykaną skalę w historii Polski, mimo że już teraz trudno się połapać o o chodzi. Przypomnę wyrzucenie długu publicznego  do Krajowego Funduszu Drogowego, pożyczanie przez ZUS w bankach (to znamy od 1999 roku), ale nowością jest pożyczanie ZUS  od Funduszu Rezerwy Demograficznej oraz pożyczanie ZUS od budżetu. W 2011 roku kluczem będzie PPP (partnerstwo publiczno-prywatne), które ma sens w wielu krajach, ale u nas będzie wykorzystane do bezsensownego przerzucenia deficytu z 2011 roku na przyszłe lata.

Od dwóch lat rząd oszukuje naród i wmawia Polakom, że jest dobrze. A tymczasem sytuacja w finansach publicznych jest dramatyczna i nie planuje się żadnych realnych reform. Mówi się o regule wydatkowej, więc wyjaśniam na czym ta reguła polega:

- wyobraźmy sobie, że gotujemy wrzątek w garnku z hermetyczną pokrywką, na której jest obejma i śruba, które dociskają pokrywkę. Od dwóch lat podkręcamy gaz, więc ciśnienie w garnku jest wysokie, ale jeszcze jakoś się trzyma. Ale przychodzą wybory prezydenckie i mocno podkręcamy gaz (ulgi dla studentów, zaniechanie reformy KRUS i emerytur mundurowych etc.). Na to minister Rostowski mówi, że on mocniej przykręci śrubę w obejmie, żeby pokrywka mocniej przylegała. Każdy kto ma trochę wyobraźni widzi, że niedługo ciśnienie rozsadzi garnek i wybuch narobi szkód, ale minister twardo upiera się że najlepszym sposobem jest dokręcenie śruby o kolejne dwa obroty. Tymczasem przed wybuchem zabezpieczy nas tylko zakręcenie gazu w palniku (prawdziwe reformy), a i to może nie zadziałać jeżeli nastąpi za późno i ciśnienie w garnku już będzie za wysokie.

Tyle na temat reguły wydatkowej, która w mojej ocenie narobi mnóstwo szkód, jeżeli nie zakręcimy gazu, a na to się nie zanosi bo idą kolejne wybory. Tylko przypomnę, że w 2009 roku, gdy rząd okłamywał ludzi że oszczędza, wydatki sektora finansów publicznych wzrosły o 10 procent a liczba zatrudnionych w administracji publicznej wzrosła o 26,000 osób.

Poniżej kilka linków do artykułów i nagrań na temat stanu finansów publicznych i obietnic wyborczych:

Related posts


PZU i inne prywatyzacje

Related posts


W poniedziałek dwa artykuły

Jutro (poniedziałek) ukażą się dwa moje teksty. Jeden felieton pt. “Ciemnogród” w Dzienniku i drugi pt. “Polityczni barbarzyńcy atakują bramy NBP” w Rzeczpospolitej. Oba dotyczą ważnych spraw dla Polski, komentarze mile widziane.

Related posts


Niezależność NBP zachowana

Z dzisiejszych informacji prasowych wynika, że zarówno niezależny adytor (PWC) jak i EBC poparły w swoich opiniach stanowisko Zarządu NBP, czyli że zysk NBP w wysokości 4.2 mld został wyliczony prawidłowo. “Rządowa” część Rady musiała zmienić treść uchwały, która nie będzie działała wstecz.

Osobiście rozmawiałem z ważnymi ministrami tego rządu (z jednym nawet przez 2 godziny) gdy temat zysku po raz pierwszy pojawił się kilka miesięcy temu i gdy jeden z przybocznych premiera formułował werbalne groźby pod adresem NBP. Przekonywałem, że rząd podejmuje błędne i ryzykowne działania wobec NBP. Publicznie apelowałem żeby Rada nie szła tą drogą, bo na starcie swojej kadencji poważnie nadszarpnie wiarygodność, co może utrudnić realizowanie mandatu, czyli utrzymanie niskiej inflacji. Niektórzy członkowie Rady nawet zapowiedzieli dymisje, ciekawe czy zrealizują swoje obietnice. Pojawiły się też w mediach najpoważniejsze zarzuty, które dotyczą zgodności z konstytucją procesu wyboru “rządowych” członków Rady, czyli domniemanych zobowiązań dotyczących podjęcia działań na rzecz wydrukowania dodatkowych 4 mld złotych, których rząd bardzo potrzebuje.

W wyniku dzisiejszej rozmowy z osobą której poglądy bardzo szanuję dodam, że osobiście nie wierzę że takie zobowiązania miały miejsce w jakiejkolwiek formie. Natomiast ciąg zdarzeń który miał miejsce tworzy percepcję niekonstytucyjnego procesu wyboru “rządowych” członków RPP. Ta percepcja jest groźna dla banku centralnego.

Stało się bardzo źle, że rząd rozpętał ten konflikt. Najwyższy czas porzucić lepperowskie standardy uprawniania polityki gospodarczej i skupić się na prawdziwych reformach. Rząd PO-PSL ma pełnię władzy, jest to idealny moment żeby wyjąć z szuflad te słynne projekty reform które zostały tam schowane ze strachu przez prezydenckim wetem i zacząć je procedować w Sejmie. To będzie prawdziwy test zdolności reformatorskich Platformy. Los mówi sprawdzam.

Najważniejsze, że niezależność banku centralnego została zachowana. To będzie potrzebne w czasach greenspanowskiej ery turbulencji.

I jeszcze jedna uwaga. Dotyczy innego konfliktu, którego na razie nikt w mediach nie zauważył. Interwencje walutowe mają efekt sygnalny, to znaczy jeżeli bank centralny interweniuje w celu osłabienia swojej waluty, to jednocześnie wysyła sygnał na rynki finansowe, że jest gotowy OBNIŻYĆ stopy procentowe w przyszłości. Więc nie można jednocześnie interweniować na rynku walutowych osłabiając złotego i zapowiadać publicznie że planuje się PODWYŻKI stóp procentowych. Bo taki zestaw może skutkować napływem miliardów euro kapitału spekulacyjnego i pojawią się poważne kłopoty.  NBP prowadzi obecnie niespójną politykę pieniężną.

Related posts


Marsz ślepych i głuchych czas przerwać

Naród był ślepy i głuchy. Zapatrzony w 759 odcinek serialu “Klan kiepskich i zakochanych”, zajęty 15 konkursem jak oni …ają lub …czą, nagle został wyrwany z letargu przez tragedię narodową. Teraz największe mózgi polityczne będą się zastanawiały jak wykorzystać tę tragedię dla krótkookresowych celów politycznych poszczególnych partii. P.o. prezydenta Polski będzie oceniał, jak jego p.o. decyzje wpłyną na szanse wyboru.

Tymczasem inni myślą o przyszłości i działają. Krzysztof Buczek podesłał mi dwa linki, tutaj i tutaj które mówią o tym, że Finlandia podpisała z Chinami umowę – “Złoty most” – na mocy której fińsko-chińskie centrum innowacji zostanie uruchomione w Finlandii.   Nie tak dawno apelowałem na tym blogu, ba, nawet miałem wystąpienia w pałacyku MSZ, nawołując do podjęcia agresywnej i skutecznej strategii współpracy z Chinami, wykorzystując do tego potencjał krajów basenu morza bałtyckiego, pod sugestywnym pytaniem czy Polska może stać się Turuk Mak Tao.

Może, tylko trzeba się wyrwać z letargu. Niech intelektualiści przestaną dokonywać tasiemcowych ocen na łamach mediów wszelakich na temat szans takiego lub owego polityka, tylko zajmą się promocją nowoczesnego myślenia o przyszłości Polski, tak jak to robią Finowie  Bo jak ktoś 10-ty raz zobaczy dyskusję na temat szans X wobec Y w wyborach, to od razu przełączy na jak oni …czą lub …ają. I będzie jak dawniej.

Related posts